Serie A. Zieliński po debiucie w pierwszym składzie: Nie dowierzałem

PRZEGLĄD PRASY. Niespełna 19-letni Piotr Zieliński z Udinese o tym, że wystąpi od pierwszej minuty w niedzielnym meczu z Parmą, dowiedział się dwie godziny przed spotkaniem. - Odetchnąłem, wygodnie usiadłem. Nie dowierzałem trochę - mówi Zieliński w rozmowie z "Przeglądem Sportowym". W wywiadzie dla włoskich mediów przyznał, że żałuje niewykorzystanej sytuacji, po której mógł strzelić bramkę. Z kolei Zbigniew Boniek apeluje na weszlo.com, by jeszcze "nie powoływać" go do reprezentacji.

Relacje z najważniejszych zawodów w aplikacji Sport.pl Live na iOS i na Androida

Piotr Zieliński zadebiutował w pierwszym składzie Udinese. Jego drużyna wygrała z Parmą 3:0, a 19-letni Polak zaliczył asystę przy pierwszej bramce, którą zdobył Muriel.

Wcześniej Zieliński kilka razy wchodził w końcówkach spotkań. Jego występ w pierwszym składzie był dużym zaskoczeniem. Polak zagrał w ataku obok Luisa Muriela i Roberta Pereyry. Miał udział przy dwóch golach Udinese. W 12. minucie po jego świetnej indywidualnej akcji i podaniu pierwszego gola zdobył Muriel, a w drugiej połowie Pereyra podwyższył na 3:0 - dobił strzał Polaka, już na pustą bramkę. W 71. minucie Zielińskiego zmienił Emmanuel Agyemang-Badu.

 

Parma-Udinese 0-3 Highlights All Goals przez marcoxxx46

Zieliński: Nie dowierzałem

- Bardzo się cieszę, że zadebiutowałem w pierwszym składzie. To fajnie zagrać więcej niż 10 minut. Teraz myślimy o Lazio. Cieszymy się, bo wygraliśmy z mocną drużyną. Czekałem długo, ale cieszę się, że w końcu się udało. Szkoda, że nie trafiłem gola, ale Pereyra dobił mój strzał - powiedział w wywiadzie dla włoskiej telewizji Zieliński.

Młody Polak w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" dodał, że o występie od pierwszej minuty dowiedział się dwie godziny przed meczem.

- Odetchnąłem, wygodnie usiadłem. Nie dowierzałem trochę. W środku bardzo się cieszyłem - mówi Zieliński.

W tej samej rozmowie Zieliński dodaje, że być może dostanie też szansę w kolejnym spotkaniu, jako że ze składu wypadł Luis Muriel. Jednak portal gazzetta.it podaje, że Zieliński w meczu z Lazio nie zagra. Spotkanie w sobotę o 20.45.

Boniek: Dobry, ułożony chłopak, ale spokojnie

- Zagrał fajny mecz, wykorzystał nieobecność Di Natale. I nie jest to dla mnie niespodzianką, bo w Udinese są z niego zadowoleni, ale za chwilę pewnie wróci na ławkę. Dajmy mu czas, niech się swobodnie rozwija - powiedział w rozmowie z serwisem weszlo.com prezes PZPN, Zbigniew Boniek.

Boniek mówi również, że we Włoszech z debiutu Zielińskiego nie robi się wydarzenia. Potrzebnych jest kilka dobrych spotkań, by zwrócono na niego większą uwagę. I apeluje, by jeszcze nie powoływać go w mediach do reprezentacji.

Talent z Zagłębia

Zieliński trafił do włoskiego klubu dwa lata temu. Skauci Udinese wypatrzyli go w szkółce Zagłębia Lubin. Utalentowany zawodnik wyjechał z Polski, zanim zdążył zadebiutować w naszej lidze. W nowej drużynie początkowo trenował z kadrą młodzieżową, ale trener Francesco Guidolin szybko włączył go do kadry pierwszego zespołu. Klub słynie z dobrej pracy z młodzieżą i doskonale rozwiniętego skautingu. Z Udine do wielkiej piłki startowali m.in. Alexis Sanchez (Barcelona), Sulley Muntari (Milan) i Gokhan Inler (Napoli) i Samir Handanović (Inter).

Zieliński zadebiutował w Serie A pod koniec 2012 roku. W meczu z Cagliari zmienił w doliczonym czasie gry gwiazdę zespołu Antonio Di Natale. - W grudniu dostałem szansę debiutu w Serie A i to w wieku 18 lat. Chyba wierzą we mnie w Udine. Umiejętności mam i walczę o pierwszy skład. Piszą o mnie "młody talent", ale gazet nie czytam. Czasami wpadnie mi coś w oko w internecie - mówił wtedy w rozmowie z "Faktem" . Później jeszcze dwa razy wchodził na boisko w końcówkach meczów.

Najczęściej gra jako ofensywny pomocnik, w polskiej młodzieżówce występuje z numerem 10. Jest powoływany do kadry U-21, choć jest młodszy od niektórych kolegów nawet o trzy lata. W meczu z Łotwą (wygranym 4:1) zdobył bardzo ładną bramkę, po ograniu trzech rywali. - Mój styl? Staram się grać pod styl drużyny, ale zawsze ofensywnie i do przodu. Techniczna piłka i... cały czas do przodu. To najważniejsze - opowiadał kiedyś w jednym z wywiadów.

W Udinese ma się od kogo uczyć. Antonio Di Natale to legenda klubu i Serie A. We włoskiej lidze strzelił ponad 150 goli, dwa razy zdobywał tytuł króla strzelców. W tym sezonie, mimo 35 lat na karku, trafił już 17 razy. - Na każdym treningu podglądam naszego najlepszego zawodnika. Bardzo mi pomaga, podpowiada, co i jak robić - mówi Zieliński.

Więcej o: