Puchar Niemiec. Prasa: Borussia gorsza od drugoligowca

PRZEGLĄD PRASY. "Nikt nie widział różnicy między liderem pierwszej i drugiej Bundesligi" - pisze "Ruhr Nachrichten" po półfinałowym meczu Pucharu Niemiec, w którym Borussia Dortmund pokonała Greuther Furth 1:0, zdobywając gola dopiero w ostatniej minucie dogrywki. - Furth zagrało sensacyjnie, zaprezentowało najwyższą klasę - twierdzi Michael Zorc. Z dyrektorem sportowym mistrza Niemiec zgadza się prasa.

Sport.pl w mocno nieoficjalnej wersji... Polub nas na Facebooku ?

Po wymęczonym awansie do finału Pucharu Niemiec żaden z piłkarzy Borussii nie zasłużył na uznanie dziennika "Bild". Spośród 14 ocenionych przez redakcję graczy Juergena Kloppa aż 12 otrzymało notę 4, która w skali 1-6 oznacza występ słaby. "Bild" nie wyróżnił nawet strzelca gola na wagę awansu - Ilkaya Gundogana. "Czwórki" otrzymali m.in. Łukasz Piszczek i Robert Lewandowski. A Jakub Błaszczykowski i Lucas Barrios jako jedyni dostali noty 5, co znaczy, że byli najgorszymi aktorami wtorkowego widowiska.

Za pokaz walki z gigantem niemieckiej piłki nagrodzeni zostali gospodarze. Obrońcy Thomas Kleine i Mergim Mavraj zagrali zdaniem "Bilda" na poziomie światowym, dlatego otrzymali noty marzeń - 1. "Furth przeżyło dramat. Ich trener zmienił bramkarza z myślą o rzutach karnych, ale do tych nie doszło po szczęśliwym dla Borussii strzale Gundogana" - pisze "Bild". - Jasmin Fejzić świetnie broni karne na treningach. Chyba nie można mieć większego pecha, ta porażka jest bardzo gorzka. Ale i tak możecie być z nas dumni - mówi na łamach dziennika trener drugoligowca, Michael Bueskens. - Dobrze, że uniknęliśmy rzutów karnych. Było nam naprawdę ciężko - odpowiada trener BVB, Juergen Klopp.

O tym, jak trudne dla Borussii było spotkanie z Greuther Furth, Klopp mówi też na łamach lokalnego "Ruhr Nachrichten". - Najważniejsze, że jesteśmy w finale. Wszystko jest w porządku - stwierdza w końcu szkoleniowiec. Wydawany w Dortmundzie dziennik nie do końca zgadza się z Kloppem. "Nikt nie widział różnicy między liderem pierwszej i drugiej Bundesligi" - podsumowuje gazeta.

Podobnie występ Borussii ocenia inny dziennik z Zagłębia Ruhry - "Revier Sport". "Tylko dzięki bramce Gundogana zdobytej w ostatniej chwili Borussia może nadal śnić o pierwszym dublecie w historii klubu. Lider Bundesligi zagrał słabo" - pisze gazeta wydawana w Essen.

Według "Revier Sport" najlepszym zawodnikiem BVB był Gundogan, który został oceniony na 2+ nie tylko za zdobytą bramkę, ale też za to, że "gdy tylko wszedł na boisko za Svena Bendera, natychmiast próbował ożywić grę swojej drużyny". Na podobne pochwały nie mogą liczyć Polacy. Oceniony na 4 Piszczek według "Revier Sport" nie radził sobie z najgroźniejszym w szeregach gospodarzy Sercanem Sararerem, a poza tym "jego akcje ofensywne można było policzyć na palcach jednej ręki". Błaszczykowski "piątkę" zawdzięcza temu, że był "niepewny i niezdecydowany, a pod bramką Furth stworzył tylko jedną dobrą akcję". Taką samą notę otrzymał Lewandowski (poza nim jeszcze Barrios i Shinji Kagawa). Napastnik reprezentacji Polski zawiódł, bo zmarnował dwie okazje strzeleckie. "W pierwszej nie miał szczęścia, w drugiej sam wszystko sobie skomplikował" - ocenia "Revier Sport".

Będzie podwyżka dla Polaka? Ile wart jest Lewandowski? 

Więcej o: