Mahir Emreli zaatakowany przez selekcjonera. Mocne oskarżenie pod adresem gwiazdy Legii

Mahir Emreli rozczarowuje w reprezentacji Azerbejdżanu, za co został zaatakowany przez selekcjonera Gianniego De Biasiego. Włoch stwierdził, że Emreli skupia się na grze w Legii Warszawa, natomiast w reprezentacji grał asekuracyjnie po to, aby uniknąć kontuzji

Mahir Emreli jest kluczową postacią Legii Warszawa w tym sezonie. Piłkarz strzelił 10 goli w 19 meczach w tym sezonie, w tym ostatnio zwycięskiego w spotkaniu z Leicester. Zawodnik nie może przekuć dobrej formy z Legii na reprezentację Azerbejdżanu

Zobacz wideo "Legia dzięki Michniewiczowi stała się europejskim klubem"

Selekcjoner z mocnymi zarzutami wobec Emrelego: Bardziej zależy mu na klubie

Włoski trener rzucił poważne oskarżenia względem piłkarza. Azerski serwis sportsinfo.az przekazał, że De Biasi miał pretensje do piłkarza o to, że ten nie strzela w kadrze i przypomniał mu o tym w rozmowie przed meczem z Serbią. Po raz ostatni trafił do siatki w kadrze narodowej we wrześniu 2019 roku. Włoch miał także stwierdzić, że Emreli skupiał się na występach w Legii Warszawa, natomiast w reprezentacji grał asekuracyjnie po to, aby uniknąć kontuzji. "Słowem, nie miał ochoty na grę" - czytamy na portalu. 

FIFA reaguje na mecz Albania - PolskaFIFA reaguje na mecz Albania - Polska

W ostatnich dniach pojawiło się sporo zamieszania wokół stanu zdrowia piłkarza. We wtorek przekazano, że napastnik Legii Warszawa Mahir Emreli został zakażony koronawirusem podczas zgrupowania reprezentacji Azerbejdżanu. Oznaczałoby to, że napastnik nie zagra w hitowym starciu Legii Warszawa z Lechem Poznań w ekstraklasie, a także w spotkaniu eliminacyjnym z Serbią. Drugi test na koronawirusa okazał się jednak negatywny. Ostatecznie piłkarz nie mógł zagrać w Belgradzie, gdyż UEFA nie wyraziła zgody, powołując się na zagrożenie wynikające z tego, że w ciągu 24 godzin piłkarz uzyskał dwa sprzecznego wyniki testów. 

Nic nie wskazuje jednak na to, że Emreli miałby opuścić mecz z Lechem. Absencja Emrelego oznaczałaby, że trener Czesław Michniewicz miałby ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o atak. Legie czekają teraz hitowe mecze, z Lechem Poznań (17 października o godz. 18:30) i z Napoli w Lidze Europy (21 października). 24 października Legia zagra z kolei z Piastem Gliwice. 

Więcej o: