Romeo Jozak będzie miał ból głowy? Niezgoda może nie zagrać z Arką

Już najbliższą sobotę Legia Warszawa zagra na wyjeździe z Arką Gdynia. Przerwa reprezentacyjna była trudna dla warszawiaków. Michał Kucharczyk został odesłany do III-ligowych rezerw, a to nie koniec kłopotów drużyny Romeo Jozaka.

Przez ostatnie kilka dni Jarosław Niezgoda trenował indywidualnie. 23-letni napastnik nabawił się urazu stopy i jego występ w sobotnim meczu z Arką Gdynia stoi pod dużym znakiem zapytania. 

Jeżeli potwierdzą się doniesienia i snajper mistrzów Polski nie zdoła wyleczyć urazu, to w ataku powinniśmy zobaczyć Chorwata, Eduardo.

Nowy nabytek Legii jak na razie zawodzi. 35-latek ani razu nie wpisał się na listę strzelców. Jedynie podczas swojego debiutu w polskiej lidze w meczu z Zagłębiem Lubin wywalczył rzut karny, który ostatecznie dał zwycięstwo warszawianom nad "Miedziowymi".

Brak 23-latka byłby bardzo dużym osłabieniem dla Legii. Napastnik zdobył w tym sezonie 11 bramek w 22 spotkaniach Lotto Ekstraklasy, dzięki czemu jest najlepszym strzelcem zespołu w lidze. To, że zawodnikom Jozaka lepiej się gra, gdy na boisku jest Niezgoda, najlepiej widać w statystyce średniej punktu na mecz. Kiedy od pierwszej minuty na murawie przebywa były snajper Wisły Puławy, to Legia zdobywa średnio 2,06 punktu na mecz. Gdy jego nie ma, ta średnia maleje do zaledwie 1,45 punktu.

Dla napastnika reprezentacji Polski do lat 21 obecny sezon jest całkiem udany. Wysoka forma sprawiła, że pojawiły się głosy mówiące, że Niezgoda powinien zostać powołany do kadry Adama Nawałki. Tym razem selekcjoner pominął zawodnika przy okazji marcowego zgrupowania, ale jeżeli utrzyma swoją dyspozycję, to być może selekcjoner zdecyduje się powołać go przy jednej z najbliższych okazji.

Więcej o: