Liga Europejska. Mroźny mecz Lecha

15 stopni mrozu ma być podczas środowego meczu Lecha z Juventusem. Temperatura odczuwalna może sięgnąć... aż -27,5 st!

Mrozu boją się Włosi, ale i poznaniacy, którzy drżą o stan murawy i infrastruktury na stadionie.

Włoscy piłkarze grywali już w mroźnej Rosji czy Norwegii, a jednak drżą przed polską zimą. "Wielki ziąb przed Juve w Lidze Europy" - tytułuje "La Stampa". Dziennik pisze, że z powodu mrozu umierają już w Polsce ludzie. Rad, jak dobrze przygotować się do arktycznych warunków na boisku, udziela piłkarzom Vincenzo Pincolini, który jest trenerem przygotowania fizycznego w Lokomotiwie Moskwa i zna ekstremalne warunki. - Ważne są dobrze dobrane buty do gry - mówi Pincolini. - Do mrozu trzeba przywyknąć, więc pierwsze 20 minut meczu jest zazwyczaj spokojne, wolniejsze - opowiada. - Aklimatyzację trzeba jednak zacząć dzień przed meczem, od sprawdzenia, jak piłkarze czują się na boisku w takiej pogodzie.

- Przeciwnicy są bardziej przyzwyczajeni do mrozu, ale uważam, że po 10 minutach gry zapomnimy o zimnie - mówi Simone Pepe, gracz Juventusu, który był w Poznaniu z Udinese podczas śnieżnego meczu w lutym 2009 r.

Przy Bułgarskiej drżą o stan murawy. Podgrzewana jest od dłuższego czasu, a temperatura jest automatycznie dostosowywana do warunków pogodowych. - Poza tym przykrywamy trawę specjalną włókniną, by zatrzymać ciepło - mówi Maciej Mielęcki, wicedyrektor POSiR, który opiekuje się stadionem. - Jeśli jednak spadnie pół metra śniegu, to nie ma siły, na boisku będzie biało. Murawa nie jest zdolna do roztapiania takiego śniegu - dodaje. Dodatkowych kłopotów może dostarczyć sieć kanalizacyjna na stadionie, której przegląd już trwa. - Przy siarczystym mrozie woda w rurach może zamarznąć, bo na stadionie nie korzysta się z niej na bieżąco, tak jak w domach - opowiada Mielęcki.

Jedenastka 15. kolejki Ekstraklasy  ?

Więcej o: