Okno transferowe dziś się zamyka. Kto odejdzie z Lecha?

Bez powołanych do reprezentacji piłkarzy Lech Poznań po raz pierwszy od wielu miesięcy trenować dziś będzie na Bułgarskiej. Zabraknie m.in. Semira Stilicia, który poinformował klub, że ma ofertę z VfL Wolfsburg.

Informację tę przytoczył "Przegląd Sportowy". Bośniak miał zadzwonić do Lecha Poznań i oznajmić, że jego albański agent ma ofertę z niemieckiego klubu i że Lech powinien się liczyć, iż wpłynie ona za chwilę na Bułgarską.

Do wczoraj nie wpłynęła. - Nic takiego nie mamy i trudno mi w związku z tym komentować tę sprawę - mówi dyrektor sportowy Lecha Andrzej Dawidziuk. Tymczasem czołówką wczorajszych serwisów internetowych w Niemczech była informacja o kończących się właśnie negocjacjach Felixa Magatha, znanego z morderczych treningów trenera i menedżera Wolfsburga, w sprawie pozyskania przez VfL Wolfsburg białoruskiego pomocnika Aleksandara Hleba, wypożyczanego ostatnio z FC Barcelona m.in. do VfB Stuttgart. O Stiliciu - póki co - nie ma mowy.

Do tej pory najbardziej zainteresowana pozyskaniem Bośniaka była Borussia Mönchengladbach, ale ostatecznie nie złożyła oferty. Sprowadziła Japończyka Yuki Otsu. Niewykluczone, że zimą wróci temat przenosin Bośniaka do Borussii.

Semir Stilić ma zgodę na opuszczenie klubu w dowolnym terminie w sytuacji, gdy oferta będzie satysfakcjonująca dla niego i klubu. Nie jest tajemnicą, że teraz Lech otrzymałby za niego więcej niż zimą - ok. 1,5 mln euro. Chyba że Semir Stilić podpisze we wrześniu nową umowę z klubem, przewidującą stuprocentową podwyżkę wynagrodzenia. Klub chce mu zaproponować taką umowę, gdy zamknie się okno transferowe, a Stilić nie odejdzie. Pytanie, czy Bośniak ją zaakceptuje, bo podpisanie nowego kontraktu podniesie jego cenę.

Dziś jeszcze "Kolejorza" opuścić mają Seweryn Gancarczyk i Tomasz Mikołajczak, którymi interesuje się I-ligowy Zawisza Bydgoszcz. Jest zgoda Zawiszy, jest zgoda Lecha, brakuje tylko decyzji samych graczy, która wiąże się z wysokością zarobków proponowanych w Bydgoszczy.

Cracovia Kraków z kolei zaproponowała kontrakt Bartoszowi Bosackiemu, który od czerwca nie jest już piłkarzem Lecha. Bosacki potwierdza fakt negocjacji. Czy trafi do Cracovii - na razie jeszcze nie wiadomo.

Więcej o: