Brazylijskie wejście do Korony

Piłka nożna. Dwie bramki testowanego Brazylijczyka Emanuela Jose do Monte Silvy w 45-minutowym debiucie w barwach Korony. A kielczanie mimo prowadzenia 3:0 tylko zremisowali z Tatranem Preszow.

Marcin Sasal w starciu z jedenastą drużyną słowackiej ekstraklasy dał odpocząć Krzysztofowi Pilarzowi, Andrzejowi Niedzielanowi, Grzegorzowi Lechowi i Ediemu. Nie było też przebywającego na zgrupowaniu kadry Estończyka Sandera Puriego. Pożegnalną szansę otrzymał pomocnik Antonow Postupalenko (będzie czekał na decyzję na Ukrainie), a pierwszą napastnik Emanuel Jose do Monte Silva. 20-letni Brazylijczyk szybko pokazał swoje możliwości. Już w ósmej minucie wykorzystał dokładne dośrodkowanie z rzutu wolnego Pawła Sobolewskiego i strzałem głową dał prowadzenie Koronie. Ten sam duet podwyższył prowadzenie po dwóch kwadransach. - Na drugą część Brazylijczyk już nie wyszedł, bo tak było zakładane od początku. Dopiero do nas dołączył, więc nie jest przygotowany na dziewięćdziesiąt minut. Ale zaprezentował się korzystnie, miał dobrą skuteczność, będziemy go dalej sprawdzać - mówi Paweł Grabowski, kierownik Korony.

Po przerwie pokazał się też Postupalenko. W 58. minucie był faulowany w polu karnym, a jedenastkę wykorzystał Paweł Golański. Potem Korona mogła nawet podwyższyć wynik, ale brakowało skuteczności - m.in. dwie dobre okazje zmarnował młody Jakub Bąk. Słowacy mieli zabójczy ostatni kwadrans, wbijając trzy gole 19-letniemu Pawłowi Mechowi. - Pierwszą bramkę straciliśmy po niesłusznej jedenastce, faul ewidentnie był przed polem karnym. Tradycyjnie sędziowie wyczyniają tutaj cuda, ale przyzwyczailiśmy się już do tego. Potem popełniliśmy błąd w defensywie, a ostatni gol to jakieś kuriozum, prawdziwy bilard. Generalnie to dominowaliśmy, byliśmy zespołem lepszym, a w pierwszej połowie naprawdę graliśmy bardzo dobrze - dodaje Grabowski.

W czwartek Korona zagra w Larnace z kazachskim Tobołem Konstanaj.

Korona Kielce - Tatran Preszow 3:3 (2:0)

Bramki: Emanuel dwie (8., 30.), Golański (58. karny) - Belejik dwie (82., 88.), Josl (73. karny)

Korona: Małkowski (46. Mech) - Kuzera (46. Golański, 73. Cebula), Markiewicz (46. Hernani), Malarczyk (46. Stano), Mijailović (46. Lisowski) - Sobolewski (46. Nowak), Postupalenko, Vuković (46. Jovanović), Kal (46. Maliszewski) - Tataj (46. Bąk), Emanuel (46. Korzym).