Transfer do Górnika Zabrze za długi Tomasza Hajty?

Adrian Świątek oskarża ŁKS, że jego kosztem łódzki klub chce spłacić długi, jakie ma Tomasz Hajto wobec Górnika Zabrze.

Świątek był odkryciem rundy jesiennej I ligi. Strzelił dla ŁKS-u osiem goli i miał siedem asyst. Zaskoczył jednak wszystkich, bo zdecydował się przejść do Górnika. W poniedziałek miał wyjechać z nim na zgrupowanie do Turcji.

Świątek był przekonany, że Wydział Gier PZPN-u rozwiąże jego kontrakt z ŁKS-em, który - jak twierdzi zawodnik - nie płacił mu przez trzy miesiące. Jednak Dariusz Gałązka, prezes ŁKS-u PSS-u, poprosił Wydział o przełożenie decyzji na 16 lutego. Tym samym transfer Świątka stanął pod znakiem zapytania.

Gałązka zaproponował jednak Górnikowi, że zgodzi się na rozwiązanie kontraktu z zawodnikiem pod warunkiem, że klub z Zabrza zapłaci za niego 100 tys. zł i zrezygnuje z 54 tys. zł, które ŁKS winny jest za wypożyczenie Tadasa Papeckysa (grał w ŁKS-ie rok temu). Według Świątka ŁKS chce w ten sposób znaleźć pieniądze na pokrycie długu, jaki wobec Górnika ma Tomasz Hajto.

Hajto rok temu rozwiązał umowę z Górnikiem. Podpisał jednak aneks, w którym zobowiązał się, że nie zagra przeciwko zabrzańskiej drużynie. W przeciwnym razie będzie musiał zapłacić 100 tys. zł kary. Wystąpił jednak w wiosennym meczu ŁKS-u z Górnikiem i w efekcie działacze z Zabrza skierowali sprawę do sądu. Ten zaś nakazał Hajcie zapłacić.

- Klub nie powinien łączyć prywatnych zobowiązań Hajty z moim kontraktem. To skandaliczna propozycja - oburza się Świątek. 24-letni zawodnik jest tak zdeterminowany, że był skłonny nawet zrezygnować z zaległości ŁKS-u wobec niego. - Uważam, że wygram sprawę w Wydziale Gier, dlatego dla ŁKS-u będzie lepiej, jeżeli dojdziemy do porozumienia - zapowiada. Podobno Świątek jest gotowy wystąpić do PZPN-u o odebranie ŁKS-owi licencji.

Co na to Gałązka? - To bzdura - odpowiada prezes. Jego zdaniem piłkarz nie pamięta, że otrzymał część zaległości w grudniu i styczniu, dlatego nie ma podstaw do rozwiązania kontraktu. - Opowiadanie, że transferem Świątka chcemy rozwiązać problem Tomka Hajty, jest kłamstwem - oburza się Gałązka.

- Nie doszlismy z ŁKS-em do porozumienia. Temat sprowadzenia Świątka jest nieaktualny do 16 lutego, czyli dnia posiedzenia WG - mówi Arkadiusz Trzeciakiewicz z Górnika..

Nowy piłkarz Górnika dał się przekonać Nawałce ?

Więcej o: