Górnik ustalił listę niechcianych piłkarzy

Lista piłkarzy, z którymi Górnikowi jest nie po drodze, już gotowa. - Musimy ją jeszcze skonsultować z trenerem Nawałką - mówi Michael Mueller, szef rady nadzorczej zabrzańskiego klubu.

Dwa miesiące temu na konferencji prasowej w Zabrzu Michael Mueller, wiceprezes Allianz Polska, właściciela Górnika, zapowiedział, że grę piłkarzy monitorują przedstawiciele specjalistycznej firmy. Inna kontrola zajęła się licznymi kontuzjami, jakie nawiedziły jesienią zawodników. Jakie wnioski?

- Chcieliśmy mieć obiektywne opinie o grze piłkarzy. Teraz wiemy, którzy zawodnicy mają w Zabrzu przyszłość, a którzy raczej nie. Ten materiał był przygotowywany jeszcze dla trenera Ryszarda Komornickiego, teraz dostał go trener Adam Nawałka. Na pewno będzie przydatny. Co do monitoringu kontuzji, to sztab medyczny zdał go pozytywnie. Mamy w Allianz lekarzy specjalistów, którzy przyglądali się pracy ludzi z Górnika. Nie popełniono błędów - dodaje prezes Mueller.

Po wspomnianym monitoringu gry powstała lista piłkarzy, których Górnik chce się pozbyć. - Musimy ją jeszcze skonsultować z trenerem Nawałką - twierdzi Mueller.

Lista jest na razie tajemnicą, ale udało nam się dowiedzieć, że znalazł się na niej m.in. Damian Gorawski, który przez rok pobytu na Roosevelta bardzo często był kontuzjowany. Na pierwsze tegoroczne zajęcia "Gora" znów przykuśtykał o kulach.

Prezes zapowiada zmiany w kadrze zawodniczej. W ekipie ponad 30 zawodników, którzy zjawili się na noworocznym treningu, na pewno będą redukcje.

- Docelowo chcemy mieć około 25 piłkarzy w kadrze pierwszego zespołu. Na tak drogi zespół, jak jest obecnie, nas nie stać - przyznaje szef rady nadzorczej i zapowiada, że priorytetem na liście poszukiwań jest środkowy ofensywny pomocnik. Testowani obecnie Nigeryjczyk Lucky Okpara i Słowak Vladimir Balat niekoniecznie kończą poszukiwania nowych twarzy. Niewykluczone, że w klubie pojawi się jeszcze jakiś inny ofensywny pomocnik.

Górnik wciąż poszukuje dyrektora sportowego. - Intensywnie działamy. Są różne kandydatury. Mam nadzieję, że do końca stycznia w Górniku pojawi się nowy dyrektor - mówi.

Czy z Górnika odejdzie Piotr Madejski, na którego rzucił się cień korupcyjnej afery z czasów gry w Hutniku Kraków?

- Tą sprawą zajmie się zarząd klubu. Mogę tylko powiedzieć, że w firmie Allianz żadnej korupcji nie tolerujemy - podkreśla szef rady nadzorczej. Madejski rozmawiał w czwartek z prezesem Górnika Jędrzejem Jędrychem.

Prezes Mueller wraca jeszcze do rozstania z trenerem Komornickim. - To wielki profesjonalista. Szkoda, że mu nie wyszło. Rozstaliśmy się w bardzo dżentelmeński sposób. Rozmawialiśmy telefonicznie. Nie udało się, ale pozostajemy w dobrych stosunkach. Jak kiedyś się spotkamy, możemy spokojnie pogadać i wypić kawę - mówi.

Zupełnie inaczej Mueller wspomina początkowy okres w klubie. - Największy błąd popełniony przez Allianz w Górniku? Nie chcę podawać nazwisk, każdy się może sam domyślić. To było na początku. Mieliśmy za dużo zaufania do różnych osób. Teraz jesteśmy mądrzejsi o tamte doświadczenia, ślepo już nie ufamy - przyznaje wiceszef Allianz.