Aplikacja Fotball LIVE
  POBIERZ

Piłkarze Górnika boją się myśleć, co będzie w czwartek

W czwartek pierwszy trening piłkarzy Górnika Zabrze. We wtorek kilku zawodników nie było pewnych, czy ma przyjechać na Roosevelta.

Prezes Górnika Jędrzej Jędrych ustalał we wtorek z trenerem Adamem Nawałką i jego współpracownikami plan przygotowań do sezonu. Rozmawiano też o kadrze zespołu.

Rozmowy z piłkarzami odbędą się w czwartek. Wydaje się, że najbliżej odejścia z Zabrza jest Dawid Jarka. Młody napastnik myśli o wyjeździe za granicę. - Niewykluczone, że trafię do Fortuny Düsseldorf [2. Bundesliga - przyp. red.]. Jeśli tam sprzedadzą jednego z napastników, to wtedy jestem na pierwszym miejscu listy życzeń. W grę wchodzi też inny niemiecki klub oraz Ruch Radzionków - wylicza Jarka.

W Zabrzu raczej nie zostanie napastnik Ensar Arifović. - Jestem obecnie w Bośni, jeśli trener nie zadzwoni, to są małe szanse, bym zdążył na czwartek do Zabrza. Mam inne oferty, także z Polski, jednak wciąż jestem zawodnikiem Górnika. Mam jeszcze półtoraroczny kontrakt, w którym jest jednak klauzula, że mogę odejść już teraz - przyznaje Arifović. - Gdyby trenerem był nadal Ryszard Komornicki, to na pewno nie miałbym szans. Teraz jest nowy trener i pewna szansa na grę jest - dodaje Bośniak.

Już wcześniej z Zabrza mieli odejść Tadas Papeckys, Marius Kiżys i Michal Vaclavik. Piłkarze nie mają jednak na oku żadnego nowego pracodawcy. - Jakieś propozycje są, ale nic konkretnego. Będę na czwartkowym treningu, wtedy może coś się wyjaśni. Kontrakt z Górnikiem mam jeszcze ważny przez pół roku - mówi Vaclavik.