Koniec z dobrym wujkiem z Allianz w Górniku Zabrze

- Nie będzie bankomatu w Warszawie - zapowiedział w czwartek w Zabrzu Michael Mueller, wiceprezes Allianz Polska.

Konferencja prasowa w siedzibie Górnika była wyjątkowo ciekawa. Wiceprezes Mueller zapowiedział, że obecna sytuacja w Góniku "jest nie do zaakceptowania". - Szóste miejsce jest dla nas nie do zaakceptowania. To dla nas niewyobrażalne! Nikt w Górniku nie może być pewnym swojej posady - oznajmił Mueller.

Za dwa tygodnie w Warszawie ma dojść do spotkania, które okaże się kluczowe dla dalszych losów prezesa, trenera, poszczególnych pracowników klubu oraz piłkarzy. - Oczekujemy na raporty z dotychczasowej pracy, czekamy na konkretne pomysły na przyszłość. Od tego uzależniamy nasze decyzje - mówił Mueller, który zaskoczył wszystkich stwierdzeniem, że Allianz wynajął specjalną firmę, która od dziesięciu spotkań monitoruje grę piłkarzy.

Mueller odniósł się do gry piłkarzy Górnika. - To co robią piłkarze jest żenujące. Pracowników, którzy nie realizują celów nie potrzebujemy w Allianz. Szlag mnie trafia, gdy patrzę na grę niektórych zawodników - denerwował się wiceprezes. Jednocześnie zaznaczył, że jego firma pozostanie w Górniku. - Nie ma zagrożenia, że opuścimy. Nawet, gdyby Górnik nie awansował. Jako Allianz jesteśmy waleczni - zapowiedział.

Polecamy: Ryszard Komornicki: Niech piłkarze staną przed lustrem