Wielki ból wyklucza Gorawskiego z derbów Śląska

Damian Gorawski nie zagra w kluczowych dla Górnika derbach z Polonią Bytom. Doświadczony pomocnik, który podpisał z zabrzańskim klubem trzyletnią umowę, znów jest kontuzjowany.

W Zabrzu tematem numer jeden przed arcyważnym meczem z bytomską Polonią jest stan zdrowia Damiana Gorawskiego. Były reprezentacyjny pomocnik narzeka na ból stawu skokowego. Na wtorkowym treningu wytrzymał zaledwie 20 minut i zszedł z boiska. Przeszedł badania USG i rezonansu magnetycznego, które jednak nic nie wykazały. W środę piłkarz był na konsultacji u doktora Krzysztofa Ficka, znanego na Śląsku ortopedy. Lekarz stwierdził stan zapalny tzw. pochewki ścięgnistej.

Co więc dolega 30-letniemu zawodnikowi? W klubie nikt nie chce na ten temat mówić. Sam piłkarz narzeka na wielki ból. - Na razie nie mogę trenować, stan jest poważny - ucina Gorawski, którego absencja oznacza duże osłabienie Górnika. Pole manewru trenera Henryka Kasperczaka mocno się kurczy.

Kontuzje, urazy i choroby to w karierze Gorawskiego nie pierwszyzna. - Jak każdy piłkarz miewałem kontuzje, ale wcale nie tak dużo. Najgorsza była operacja kolana w wieku 20 lat - wyjaśnia zawodnik. "Gazeta" prześledziła zdrowotne problemy Gorawskiego z ostatnich lat.

Marzec 1998. W meczu Ruchu Chorzów z Amicą Wronki Gorawski (wtedy w barwach niebieskich) opuszcza boisko już w 38. min po ataku Ireneusza Kościelniaka. Na stłuczonym kolanie widać ślady korków. Na boisko wraca dopiero po ponadmiesięcznej przerwie.

Czerwiec 1998. Trener Ruchu Orest Lenczyk przed meczem w Szczecinie na koniec sezonu: - Gorawski znów jest kontuzjowany. Nie zagra.

Czerwiec 1999. Gorawski w zakończonym właśnie sezonie zagrał tylko w czterech meczach Ruchu. Jeden z głównych powodów to kontuzje.

Kwiecień 2001. Ruch gra ze Stomilem Olsztyn. Gorawski opuszcza boisko z powodu stłuczenia mięśnia uda.

Czerwiec 2001. Po meczu reprezentacji młodzieżowej Polski z Walią piłkarza dopada infekcja gardła i na mecz do Armenii nie jedzie. Lesław Ćmikiewicz, trener kadry, w dramatycznym tonie wypowiada się o stanie zdrowia piłkarza. Twierdzi, że Gorawski podczas zgrupowania zaczął się dusić. - Aż tak źle nie było. Okazało się, że to zapalenie krtani, najpewniej na tle alergicznym - wyjaśniał piłkarz.

Sierpień 2001. Sparingowe spotkanie młodzieżówek Polski i Szwecji, ale trener Ćmikiewicz nie powołuje Gorawskiego z powodu kontuzji.

Kwiecień 2002. Przez kontuzję Gorawski nie gra w trzech kolejnych meczach ligowych chorzowian.

Luty 2003. Gorawski nadal nie może trenować z powodu kontuzji kolana. Kilkanaście dni wcześniej przechodzi w warszawskiej klinice zabieg usunięcia błony, która utrudniała pracę stawu. Operacja się udała, piłkarz rozpoczyna indywidualne treningi.

Lipiec 2004. Przeprowadziliśmy już badania USG i zrobiliśmy rentgen kości podudzia. Nic nie wykazały, a Damianowi ból w nodze pozostał - zachodzą w głowę lekarze Wisły Kraków, nowym klubie "Gory". Gracz opuszcza zgrupowanie w Zakopanem, by szukać ratunku w Krakowie.

Październik 2004. Meldunek przed meczem eliminacji MŚ z Austrią: Gorawski cierpi na zapalenie zatok. - W grudniu poddam się zabiegom wycięcia polipów nosa - zapowiada piłkarz i liczy, że zabieg uwolni go od problemów z drogami oddechowymi.

Kwiecień 2005. Gorawski bierze udział w zajęciach FM Moskwa, bo po kontuzji ścięgna Achillesa nie ma śladu. Według lekarza klubowego zawodnik powinien być gotów do gry na spotkanie z Terekiem Grozny zaplanowanym na 15 maja.

Czerwiec 2005. Kilka dni przerwy w treningach. - Damian nabawił się kontuzji mięśnia nogi przed meczem z Torpedo Moskwa. Uraz nie był groźny, ale nie chcieliśmy ryzykować. Gdyby doszło do naderwania, przerwa mogłaby być o wiele dłuższa - mówi lekarz klubowy FK.

Maj 2006. Wskutek niekorzystnych wyników badań kardiologicznych w kadrze na finały MŚ Gorawskiego zastępuje Bartosz Bosacki. - Badania wykazały zmiany w układzie krążenia i oddechowym - informuje Jerzy Grzywocz, lekarz drużyny. Dodaje, że Gorawski miał wcześniej problemy z układem oddechowym, ale nie uniemożliwiały mu one uprawiania sportu.

Kwiecień 2008. Gorawski gra 35 minut w barwach Szinnika Jarosławl z FK Chimki. Boisko opuszcza z powodu urazu mięśnia uda.

Styczeń 2009. Przyjazd Gorawskiego do Górnika Zabrze opóźnia się. Prezes klubu Jędrzej Jędrych wyjaśnia: - Piłkarz nie jest jeszcze w pełni sił po leczonej ostatnio kontuzji. Jego leczenie i powrót do gry na pewno przesunie się w stosunku do tego, co zakładała wersja optymistyczna.

Kwiecień 2009. Damian Gorawski ma problemy z kostką. Nie gra we Wrocławiu, pod znakiem zapytania są kolejne gry w sezonie. Legia jak Barcelona, Polonia jak Chelsea, Lech mistrzem horrorów