Piłka nożna. Upadek Republiki Fenerbahce

Sprowadzał gwiazdy, zatrudniał znanych trenerów, doprowadził klub do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. W niedzielę prezes Fenerbahce Aziz Yildirim został aresztowany za stworzenie organizacji, która ustawiała mecze ligi tureckiej.

Bez adminów. Najmocniejsze poglądy na Facebook.com/Sportpl ?

Do poniedziałku zatrzymano ponad 50 osób - piłkarzy, futbolowych agentów, działaczy i dziennikarzy. Śledztwo dotyczy ostatniego sezonu pierwszej i drugiej ligi; w sumie ustawionych miało być 20 spotkań. Podejrzane są przynajmniej dwa mecze Fenerbahce, które wygrało ligę, wyprzedzając drugi Trabzonspor (z Arkadiuszem Głowackim i braćmi Brożkami) tylko lepszym bilansem bramkowym.

Dwie kolejki przed końcem drużyna ze Stambułu grała na wyjeździe z Karabüksporem. Najlepszy strzelec gospodarzy Emmanuel Emenike odmówił występu, tłumacząc się kontuzją. Klubowy lekarz badał go trzy razy i urazu się nie dopatrzył. Fenerbahce wygrało 1:0, a kilka tygodni później kupiło nigeryjskiego napastnika za 9 mln euro. W niedzielę został zatrzymany.

W ostatniej kolejce lider pojechał do Sivassporu, w którym gra Kamil Grosicki. Przed meczem prezes gospodarzy został sfotografowany z szalikiem rywali, połowę biletów sprzedał liczącym na mistrzowską fetę kibicom Fenerbahce. Faworyt zwyciężył 4:3, a przy drugim golu błąd popełnił bramkarz Sivassporu. Prezesa i golkipera też zatrzymano w niedzielę.

Najgłośniej jest jednak o Yildirimie, który przez 13 lat zmienił Fenerbahce w potężną korporację. "Ten klub nigdy nie miał tak potężnego szefa. Nie nazywajcie go "prezesem". On był prezydentem Republiki Fenerbahce, której obywatelstwo przyjęli politycy, prawnicy i policjanci" - pisze turecki publicysta. Gdy w 1998 r. Yildirima wybrano szefem klubu, budżet wynosił ledwie 16 mln dol. W ostatnim sezonie aż 260 mln dol.

Yildirim zarabiał na fanatyzmie rodaków. Zapraszał ich do dziesiątków sklepów, by wydawali pieniądze na rzeczy z klubowym logo. Dbał, by do zakupów zachęcały gwiazdy. W ostatniej dekadzie kanarkową koszulkę zakładali m.in. Roberto Carlos, Stephen Appiah, Nicolas Anelka i Mateja Kežman. W piątce największych transferów ligi tureckiej jest czterech piłkarzy kupionych przez Yildirima. Po Euro 2008 pracę w Fenerbahce dostał selekcjoner hiszpańskich mistrzów Europy Luis Aragonés.

Dzięki posiłkom z zagranicy klub odnosił sukcesy. Do 1996 r. nigdy nie przeszedł więcej niż jednej rundy w Pucharze Europy (Lidze Mistrzów). W 2008 r. dotarł do ćwierćfinału, we wrześniu zacznie LM od fazy grupowej.

W poniedziałek Yildirim trafił do szpitala, ale po kilku godzinach wrócił na przesłuchanie. Jest podejrzewany o zbudowanie zorganizowanej grupy przestępczej, ustawianie meczów i dawanie łapówek. Według uchwalonego niedawno prawa zatrzymanym grozi 12 lat więzienia (wcześniej pięć), a zamieszanym w korupcję klubom - kara finansowa i wyrzucenie z ligi. - To śledztwo pokazuje, że Turcja staje się państwem prawa - powiedział wicepremier Bülent Arinc.

W poniedziałek akcje Fenerbahce spadły o 10 proc. Straciły też inne notowane na giełdzie kluby. Media zastanawiają się, czy przez dochodzenie nie opóźni się rozpoczęcie ligi.

Powroty reprezentantów do Ekstraklasy. Hity czy niewypały?

Więcej o: