Piłka nożna. Koniec świata River Plate

Najbardziej utytułowany argentyński klub, w którym występowali Alfredo Di Stéfano, Omar S~vori i Enzo Francéscoli pierwszy raz w 110-letniej historii spadł do drugiej ligi. Po decydującym meczu w Buenos Aires wybuchły zamieszki.

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami. Nie bądź anonimowy na Facebook.com/Sportpl ?

Wyobraźcie sobie, że w następnym sezonie w pierwszej lidze zabraknie Realu Madryt, Ajaksu Amsterdam, Interu Mediolan. Dopiero wtedy zrozumiecie, co przeżywają od niedzieli Argentyńczycy.

River Plate 33 razy cieszyło się z mistrzostwa kraju, dwa razy wygrało Copa Libertadores (odpowiednik europejskiej Ligi Mistrzów), raz Puchar Interkontynentalny. W Argentynie tylko lokalni rywale z Boca Juniors mogą się z nim mierzyć na popularność. Byli piłkarze ekipy z Estadio Monumental grają m.in. w Barcelonie (Mascherano), Realu (Higuain) i Interze (Cambiasso). Gdyby wymienić wszystkie gwiazdy, które kiedyś zakładały koszulkę River, na sportowych stronach "Gazety" nie zmieściłby się żaden artykuł.

Klub z Buenos Aires pisał historię futbolu przed II wojną światową, gdy zapłacił 32 tys. dol. (większość w złocie) za napastnika Bernabé Ferreyra i pobił transferowy rekord świata, który przetrwał 20 lat. River zaczęto wtedy nazywać "Milionerami".

W latach 40. sukcesy odnosiła drużyna zwana "La Maquiną" ("Maszyną"), grająca efektownie i ofensywnie. Historycy widzą w jej stylu początki futbolu totalnego, prezentowanego w latach 70. przez Ajax i reprezentację Holandii. "La Maquina" uznawana jest za jedną z najlepszych drużyn w historii piłki.

W niedzielę River Plate potrzebowało dwubramkowego zwycięstwa z drugoligowym Belgrano, by wygrać baraże i uratować pierwszą ligę. Prowadziło 1:0, przy 1:1 nie wykorzystało rzutu karnego. Sędzia zakończył mecz na minutę przed końcem, gdy z trybun zaczęto rzucać kamienie. W zamieszkach po spotkaniu rannych zostało 89 osób, w tym 33 policjantów. Zniszczono stadion, na którym za miesiąc odbędzie się finał Copa America. Rząd zapowiada kary, bo choć pozwolił wpuścić 40 tys. widzów, było ich 20 tys. więcej. "Niemożliwe, ale rzeczywiste" - napisała gazeta "Ole". "Nikt, ale to nikt nie zapomni tego dnia" - dramatyzuje "Clarin".

Spadek to dopiero początek kłopotów klubu. River Plate ma aż 70 mln dol. długu, a w II lidze na sprzedaży praw do transmisji telewizyjnych zarobi ledwie 850 tys. dol. W I lidze dostawało prawie osiem razy więcej. Niemal na pewno klub opuszczą uznawani za najzdolniejszych w drużynie Erik Lamela i Rogelio Funes.

Kibice za sportowe i finansowe kłopoty obwiniają prezydenta klubu Daniela Passarellę. Kapitan reprezentacji Argentyny, która w 1978 r. zdobyła mistrzostwo świata, przez lata był ulubieńcem fanów River Plate. Od tygodni trybuny domagały się, by zrezygnował, chciały też przepędzenia wszystkich piłkarzy. Passarella o odejściu nie chce słyszeć. - Musielibyście mnie wynieść w plastikowym worku - powiedział Argentyńczyk.

Zobacz, co działo się po spadku River. Kliknij zdjęcie i wejdź do galerii

 

Po spadku River Plate. ? 72 rannych i zniszczony stadion

Więcej o: