Liga Szkocka. Niesforny Lennon może odejść z Celticu, kolejne pogróżki i skandal po derby

Alan Thompson asystent trenera Celticu Glasgow zdradził, że Neil Lennon może opuścić klub z końcem sezonu. Powodem tej decyzji są niekończące się groźby pod adresem Irlandczyka oraz jego rodziny. W piątek szkocka policja przejęła kolejną podejrzaną przesyłkę zaadresowaną na nazwisko szkoleniowca lidera Ligi Szkockiej. Jej zawartości nie ujawniono. Śledztwo wszczęto także przeciwko Lennonowi oskarżonemu o rasistowskie wypowiedzi po Old Firm Derby.

Dwa dni po skandalicznym derby w ramach Pucharu Szkocji na oddziale pocztowym w Ayrshire natrafiono na druga w ostatnich trzech miesiącach paczkę na adres Lennona. Po tym incydencie zarząd klubu z Glasgow przydzielił trenerowi osobistą ochronę, także w ośrodku szkoleniowym. Klub ograniczył też kontakty Lennona z prasą, który niejednokrotnie już otrzymywał pogróżki.

- Nie możemy wykluczać takiego wariantu. Walczymy w trzech rozgrywkach i bardzo się z tego cieszymy. Będę bardzo zdziwiony, jeśli to się wydarzy przed końcem sezonu. Sądzę, że latem Alan usiądzie i wszystko na spokojnie przemyśli - powiedział o odejściu Lennona Alan Thomopson na konferencji prasowej.

-Jego rodzina jest dla niego najważniejsza. Jego żona i syn mieszkają w Szkocji, matka, ojciec i siostry zostali w Irlandii Północnej, tylko on sam i jego rodzina mogą podjąć taką decyzję. Trudno mi powiedzieć, bo póki nie znajdziesz się w takiej sytuacji, nie wiesz, jak zareagujesz. Prowadzenie takiego trybu życia nie jest proste - dodał Thompson.

Zawieszenie Lennona

Władze Celticu wprowadziły niedawno w życie 4-meczową dyskwalifikację Lennona za wydarzenia w października ubiegłego roku. Irlandczyk w spotkaniu z Heart of Midlothian był na tyle niezadowolony z pracy sędziego Craiga Thomsona, że został odesłany do szatni.

 

Wstępna dyskwalifikacja obejmowała 6 meczów, ale po ponownej analizie zajścia skrócono ją do 4 spotkań. Karę wcielono w życie w sobotę, a Celtic bez Lennona pokonał u siebie Hamilton Academical 2:0. Były gracz Celticu został odsunięty także od spotkań swojego zespołu w ćwierćfinale Pucharu Szkocji, spotkania w lidze oraz finału Pucharu Ligi.

Śledztwo w sprawie wydarzeń po Old Firm Derby

Lennonowi grozi też kolejna kara za starcie z asystentem szkoleniowca Rangers Allym McCoistem w trakcie środowego derby, w którym zawodnicy obu drużyn zobaczyli aż 13 kartek, w tym 3 czerwone. Z boiska wyrzuceni zostali Steven Whittaker, Madjid Bougherra i El-Hadji Diouf, a w trakcie zejścia do szatni do ostrego starcia doszło właśnie pomiędzy szkoleniowcami.

 

Lennon nie omieszkał przepychanki również z Diofem przy linii bocznej. Senegalski napastnik twierdzi, ze Lennon dopuścił się rasistowskich oszczerstw pod jego adresem, co zostało wyłapane przez kamery. Diouf został odciągnięty od ławki Celticu przez kolegów z zespołu, a Lennon przez sztab Celticu.

 

Rzekome słowa Lennona to "F*** off, n*****", które można odczytać z ruchu warg Lennona.

Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Celticu 1:0. A towarzyszyło mu 35 aresztowań.

Rzecznik miejscowej policji poinformował, że w związku z zarzutami, które wpłynęły po meczu, policja będzie prowadzić dochodzenie w tej sprawie. Są zbierane materiały i przeglądane zapisy video z wydarzeń, które były ostro skrytykowane przez Szkocki Związek Piłki Nożnej i nawet szefa rządu Szkocji Alexa Salmonda.

- Neil przeprosił klub za wydarzenia po meczu z Rangers. Przeprosiny zostały przyjęte, dlatego uważam temat za zamknięty. Stanowisko Rangers jest takie same. McCoist i Lennon spotkali się następnego dnia i wszystko sobie wyjaśnili - dodał Thompson.

Lennon zastraszany. Anonim z kulą ?

Więcej o: