Mecz w Paragwaju przerwany przez kiboli

Mecz mistrza Paragwaju, zespołu Guarani, został odwołany jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Chuligani w barwach przyjezdnych Cerro Porteno trafili kamieniem w głowę bramkarza Guarani Urugwajczyka Pablo Aurrecocheę.

Sport.pl na Facebooku! Sprawdź nas ?

Mecz wywołał awanturę między drużynami, które wzajemnie oskarżają się o niesportowe zachowanie. Guarani domagają się przyznania walkoweru. Cerro Porteno uważają, że mecz powinien zostać powtórzony, bo rywale wymusili przerwanie meczu ostentacyjne schodząc z boiska. - Musimy poczekać na raport sędziego - powiedział rzecznik ligi.

Sam Aurrecochea przyznał, że początkowo wydawało mu się, że może grać. - Ale kiedy stanąłem na nogi czułem się fatalnie. Tak naprawdę nic złego mi się nie stało, ale co by było gdybym dostał w oko? Kto wziąłby za to odpowiedzialność? - pytął dziennikarzy.

To nie pierwszy w tym miesiącu wybryk kiboli Cerro Porteno. Niedawno wywołali zamieszki podczas meczu eliminacji Copa Libertadores z wenezuelskim Deportivo Petare. W klubie uważają jednak, że afera wywołana przez rywali, ma głębsze przyczyny. Przed sezonem Guarani straciła na rzecz Cerro Porteno pomocnika Jonathana Fabrro. Klub nie chciał go sprzedawać, ale piłkarz wywalczył sobie prawo odejścia w sądzie. - Doskonale wiemy, że ta "rana" ich boli - powiedział dziennikarzom prawnik klubu.

Tam gdzie telewizory zasłaniają stadiony ?

Więcej o: