Liga francuska. Auxerre wciąż bez zwycięstwa

Zespół Ireneusza Jelenia i Dariusza Dudki w końcówce wyjazdowego meczu z Lille (11 minut Ludovica Obraniaka) stracił punkt i nadal znajduje się w strefie spadkowej

Jeleń grał przez 71. minut. Nie oddał strzału na bramkę rywala, raz był na pozycji spalonej - kiedy próbował wyjść do prostopadłego podania. Reprezentant Polski zszedł z boiska raczej dlatego, że był słaby, a nie dlatego, że się zmęczył.

W końcówce spotkania pojawił się na boisku inny reprezentant Polski - Ludovic Obraniak. 25-letni pomocnik przez 11 minut zrobił więcej dla swojej drużyny niż Jeleń. Precyzyjnie rozdzielał piłkę, każdy stały fragment wykonany przez niego stwarzał zagrożenie. To Obraniak zainicjował akcję, po której padł jedyny gol spotkania. Wrzucił piłkę w pole karne, odbiła się ona jeszcze od Jean-Pascala Mignot i Moussa Sow z pięciu metrów pokonał Olivera Sorin. Obraniak zaliczył już asystę w ostatnim spotkaniu ligowym z Lens, nieźle wypadł też w przegranym przez Lille meczu Ligi Europejskiej ze Sportingiem Lizbona, wciąż nie może liczyć jednak na miejsce w pierwszej jedenastce.

Dzięki wygranej Lille zbliżyło się do czołówki Ligue 1. Auxerre trudno wydostać się ze strefy spadkowej. Przegrało już drugi mecz w sezonie, cztery zremisowało. Za tydzień podejmuje Nancy. - U siebie po prostu musimy wygrywać - mówi kapitan Auxerre Benoit Pedretti. A potem drużynę Jelenia czeka spotkanie z Realem Madryt w Lidze Mistrzów. Nie ma już na niego biletów, sami zawodnicy złożyli kilkaset zamówień dla rodzin i znajomych.

Przełamała się Olympique Marsylia. W derbach Prowansji pokonała Arles-Avignon 3:0. Beniaminek Ligue 1 przegrał wszystkie sześć spotkań.

Więcej o: