Do starcia doszło w 24. minucie meczu Szenhui z Tianjin Quanjian (1-1). 30-letni Qin Sheng dostał czerwoną kartkę, ale to był dopiero początek jego problemów: klub wlepił mu grzywnę w wysokości 300 tys. chińskich juanów (ponad 40 tys. euro). Dodatkowo został zesłany do rezerw, gdzie będzie dostawał minimalną dozwoloną płacę.
Szanghaj Szenhua w oświadczeniu napisał, że "jego zachowanie było niesportowe i przyniosło hańbę klubowi oraz chińskiemu futbolowi". Kara ma pokazać innym, że takie zachowanie jest nieakceptowalne. Możliwe są dalsze kary, ale te będą zależy od "nastawienia i formy" Qin Shinga, który jednocześnie nie będzie mógł odejść z klubu.
Sam zawodnik przeprosił na mediach społecznościowych. - Moje zachowanie wpłynęło na cały zespół. Chciałbym przeprosić kibiców, działaczy i trenerów, tak samo jak i kolegów z boiska. Jako piłkarz nie powinienem tego zrobić, szanuję decyzję sędziego.