Liga brazylijska. Scolari zostawił przegrywający zespół. Komentatorzy oburzeni

Fala krytyki spadła na Luiza Felipe Scolariego, który poszedł do szatni na cztery minuty przed końcem meczu przegranego przez jego drużynę Gremio Potro Alegre 0:1 z Veranopolis.

Drużyna Scolariego notuje kiepski start sezonu. Sobotnia porażka z jednym z najsłabszych w lidze drużyn była już trzecią w ostatnich czterech meczach.

Były selekcjoner reprezentacji Brazylii, widząc fatalną postawę swoich zawodników na własnym stadionie, na cztery minuty przed końcowym gwizdkiem udał się do szatni.

- Odesłałem się do szatni - tłumaczył potem dziennikarzom. - Nie sposób czuć się bardziej zakłopotanym, niż w takiej sytuacji. Nie mogłem zrobić nic więcej, więc poszedłem do szatni. Zostały trzy czy cztery minuty, a chciałem ochłonąć i upewnić się, że nie zrobię czegoś, czego nie powinienem - wyjaśniał.

Scolari nie przekonał jednak ekspertów stacji SportTV. - Wyobraźcie sobie, że zrobiłby to na stadionie Mineirao podczas przegranego 1:7 meczu z Niemcami. Czy miałby na tyle odwagi, żeby zejść w czasie meczu reprezentacji? - pytał były kapitan reprezentacji Carlos Alberto Torres.

Były reprezentacyjny obrońca Ricardo Rocha sugerował, że Scolari może być sfrustrowany odejściem kilku ważnych zawodników, ale nie usprawiedliwiał go. - Wszyscy znamy problemy, z którymi mierzy się w Gremio, on sam o nich mówi. I teraz opuszcza statek. Powinien zostać z piłkarzami do końca - mówił.

Gremio zajmuje obecnie ósme miejsce w 16-zespołowej tabeli.

 
Zobacz wideo

źródło: Okazje.info

Więcej o: