Zamieszki przed inauguracją ligi szwedzkiej. Śmierć kibica. Przerwany mecz

Przed meczem pierwszej kolejki ligi szwedzkiej między Helsingborgiem i Djurgarden doszło do zamieszek kibiców. Jeden z nich został śmiertelnie uderzony w głowę. W 40. minucie spotkania kibice gości zaczęli krzyczeć ?mordercy!? w stronę sektorów gospodarzy i wtargnęli na boisko. Mecz został przerwany

Spotkanie Helsingborga z Djurgarden rozpoczęło się o godzinie 15. Tuż przed meczem kibice obu drużyn starli się na ulicach miasta. Kibic Djurgarden został uderzony w głowę prawdopodobnie butelką i trafił do szpitala. Policja otrzymała zgłoszenie o zdarzeniu o godzinie 14:28, a wiadomość, że zmarł, dotarła do kibiców gości w 40. minucie spotkania przy stanie 1:1.

Kiedy to usłyszeli, zaczęli krzyczeć "mordercy! mordercy!" w stronę sektorów zajmowanych przez gospodarzy. Po chwili wbiegli na boisko. Piłkarze szybko uciekli do szatni, a sędzia Martin Hansson przerwał mecz. Nie wiadomo, kiedy spotkanie zostanie dokończone.

- Mogę tylko potwierdzić, że kibic zmarł w szpitalu. Ranne zostały jeszcze cztery osoby - powiedziała dziennikowi "Aftonbladet" rzeczniczka policji Ewa-Gun Westford.

"To przerażające, "To był zwykły kibic"

Umierającego kibica leżącego na schodach zobaczył strażak Ola Andertoft, który był na spacerze z synem. Udzielał nieprzytomnemu kibicowi pomocy, zanim zabrała go karetka. Gdy wrócił do domu, usłyszał, że kibic zmarł. - Wszyscy czekali na święto futbolu. A to... To, co się stało, jest po prostu przerażające. Nie znajduję słów, by to opisać - powiedział.

Jak udało się ustalić szwedzkim mediom, zmarły kibic miał 43 lata i był ojcem czworga dzieci. - To był zwykły kibic, żaden chuligan. Po prostu lubił piłkę nożną - powiedział dyrektor sportowy Djurgarden Bo Andersson.

"Co my do cholery robimy?"

Wiadomość wstrząsnęła legendarnym szwedzkim piłkarzem Henrikiem Larssonem, dla którego Helsinborg jest rodzinnym miastem. - Myślę, że to wszystko jest popieprzone. Co my do cholery robimy? To jest piłka nożna? Teraz czyjaś matka i ojciec siedzi w domu i płacze. To jest do cholery czas, w którym szwedzki związek piłki nożnej i wszyscy zaangażowani w szwedzką piłkę muszą działać. Nie może być tak, że wszyscy będą bali się chodzić na mecze. Nadszedł czas, by chuligani wreszcie dowiedzieli się, co to znaczy odpowiedzialność - powiedział.

Policja wszczęła dochodzenie. Sprawca może odpowiadać za zabójstwo.

Pozostałe mecze ligowe nie zostały wstrzymane. Minutą ciszy rozpoczęło się spotkanie Malmo z Falkenberg. Piłkarze i sędziowie mieli na ramionach czarne opaski. Na trybunach pojawiły się bannery z napisem "Spoczywaj w pokoju".

Więcej o: