MLS. Robbie Keane już strzela dla Galaxy

Robbie Keane zaliczył fantastyczny debiut w Major Soccer League. Były napastnik m.in. Tottenhamu Londyn i Celticu Glasgow strzelił jedną z bramek dla Los Angeles Galaxy w wygranym 2:0 spotkaniu z San Jose Earthquakes

Dyskutuj z ludźmi, nie z nickami. Nie bądź anonimowy na Facebook.com/Sportpl ?

Keane zaprezentował swoją słynną "cieszynkę" (Irlandczyk robi gwiazdę, fikołka, a potem udaje, że ma w ręku karabin i puszcza serie w powietrze) już w 21. minucie, a duży udział przy golu miał jego nowy kolega z zespołu David Beckham. Becks opisał się doskonałym prostopadłym podaniem z głębi pola, a Keanowi pozostało tylko dopełnić formalności. - Zauważyłem, że Robbie zbiera się do biegu i przewidziałem, gdzie muszę zagrać piłkę. To gracz, który doskonale wie, jak poruszać się po boisku - chwalił po meczu Keane'a angielski pomocnik. Co na to sam bohater? - Lepszego początku nie mogłem sobie wyobrazić. Strzelić gola w debiucie to supersprawa, ale najważniejsze i tak jest to, że zdobyliśmy trzy punkty - stwierdził były gracz m.in. Interu Mediolan, Tottenhamu, Celticu i Liverpoolu.

Gol Robbiego Keane'a:

 

Keane, który zagrał do 70. minuty, miał jeszcze sporo okazji na podwyższenie wyniku, ale ostatecznie skończyło się tylko na tym jednym trafieniu. Drugą bramkę dla Galaxy zdobył w końcówce meczu Mike Magee. Mimo wszystko nowy nabytek zespołu z "Miasta Aniołów" był ze swojego występu bardzo zadowolony. - Jeden gol też jest fajny i ważne, że go zdobyłem. Gdybym rozpoczął przygodę z Galaxy od kilku meczów bez strzelonej bramki, mocno bym się niepokoił, a tak ciśnienie trochę zeszło - przyznał zawodnik, którego kibice i włodarze klubu przywitali wymalowanymi na trawie poza boiskiem trójlistnymi koniczynkami, będącymi symbolem Irlandii.

Jak to się stało, że Robbie Keane trafił do Los Angeles Galaxy? 

Więcej o: