Al-Dżazira kupuje prawa do Ligue 1. Ofensywa Katarczyków we Francji trwa

Od sezonu 2012/2013 przez cztery lata mecze Ligue 1 we Francji obok Canal+ pokaże również katarska stacja telewizyjna Al-Dżażira. Za prawa do transmisji obie telewizje będą płacić rocznie 510 milionów euro. Przeciwko przyjęciu oferty arabskiej stacji protestowało m.in. dwoje ministrów francuskiego rządu.

Katarczycy przypuścili atak na francuski futbol. Przed miesiącem 70 procent akcji Paris Saint-Germain kupiła firma Qatar Sports Investments, którą zarządza szejk Tamim bin Hamad al-Thani. Nowy współwłaściciel zamierza przeznaczyć w najbliższych dwóch latach 150 milionów euro na transfery. Do zakupu innego francuskiego klubu - Nicei przymierzają się katarscy biznesmeni luźno powiązani z rodziną książęcą.

Niedawno też grupa medialna Al-Dżażira (jej prezesem jest Nasser al-Khelaifi, przyszły szef Rady Nadzorczej Paris Saint-Germain) kupiła - na sześć lat - prawa do sprzedaży transmisji telewizyjnych poza granice Francji. Rocznie z tego tytułu władze francuskiej ligi otrzymywać będą 35 milionów euro, o siedem więcej niż proponował dotychczasowy właściciel praw zagranicznych - Canal+Events. Prawdziwie zdumienie wywołał fakt, że Al-Dżażira postanowiła nabyć również tytuł do pokazywania spotkań Ligue 1 we Francji.

Protestowała m.in. francuska minister sportu Chantal Jouanno, powołując się, że przyjęcie oferty z Kataru stanowi "naruszenie francuskiego interesu gospodarczego" i wolałaby, by mecze ligi francuskiej pokazywała stacja z tego kraju. Poparł ją również minister finansów François Baroin.

- Preferencje narodowe nie dotyczą ofert na które zezwala prawo - odpowiedział im Frédéric Thiriez, prezes francuskiej ligi (LFP). Propozycja Al-Dżażiry spadła szefowi LFP jak gwiazdka z nieba. Długo zanosiło się na to, że prawa do pokazywania ligi francuskiej kupi jedynie Canal+. Z przetargu wycofał się stacja Orange Sport. Kluby drżały, że skończyło się dla nich finansowe eldorado. Od 2008 do przyszłego roku dwie francuskie stacje dają Ligue 1 aż 660 milionów euro rocznie.

Katarczycy za swój pakiet zapłacą 90 milionów euro, Canal+ 420 milionów. Jest mniej, niż było, ale Thiriez był wyraźnie zadowolony i broni swojego wyboru.

- Jestem zaskoczony całą gadaniną, że źle robimy. Orange wycofuje się z futbolu, choć jest firmą, w której państwo ma udziały. Jeżeli nie istnieje konkurencja wśród narodowych firm, to państwo powinno zastanowić się, co robi. My nie zamierzaliśmy dyskryminować nikogo, a ostatecznie wybraliśmy partnera szanowanego i wiarygodnego jakim jest Al-Dżażira - powiedział prezes francuskiej ligi.

Jak szejkowie inwestują w wielki sport

Więcej o: