Girondins de Bordeaux to jeden z najbardziej utytułowanych francuskich klubów. Od lata 2024 r. sześciokrotni mistrzowie kraju grają jednak w Championnat National 2, czyli na czwartym poziomie rozgrywkowym. To efekt problemów finansowych, w jakie klub wpadł po pandemii koronawirusa.
W sezonie 2021/22 Girondins de Bordeaux pierwszy raz od 30 lat spadło do Ligue 2. Na zapleczu pierwszej ligi klubowi nie udało się jednak naprawić i ustabilizować sytuacji. Dlatego latem 2024 r. francuski organ finansowy (DNCG) zdecydował się karnie zdegradować klub do Championnat National, czyli na trzeci poziom rozgrywkowy w kraju.
Wtedy Girondins de Bordeaux poinformował Francuską Federację Piłki Nożnej o oficjalnej rezygnacji ze statusu profesjonalnego klubu piłkarskiego. Klub rozwiązał umowy z zawodnikami, bezterminowo zamknął centrum treningowe i rozpoczął odbudowę od czwartej ligi. W poprzednim sezonie drużyna Bruno Irlesa zajęła w lidze 4. miejsce, obecnie jest wiceliderem rozgrywek z realną szansą na awans do Championnat National.
W piątek na klub spadł jednak kolejny cios. Jak poinformowały francuskie media, od 27 marca Girondins de Bordeaux znajduje się wśród klubów, które nie mogą dokonywać transferów. To oficjalna lista FIFA, a zakaz nałożony na Francuzów obowiązuje przez kolejne półtora roku, czyli trzy następne okienka transferowe. Skąd taka decyzja FIFA?
Wszystko przez transfer hiszpańskiego pomocnika - Pedro Diaza - który trafił do klubu latem 2023 r. ze Sportingu Gijon. Hiszpanie nie otrzymali kwoty 1,5 mln euro za piłkarza i zgłosili sprawę do FIFA. Ta nałożyła karę na Girondins de Bordeaux, z którą Francuzi nie mogą się pogodzić.
- Całkowicie nie zgadzamy się z analizą prawną, ponieważ uważamy, że ocena FIFA narusza krajowe przepisy dotyczące postępowania upadłościowego- powiedział Matthieu Barandas, prawnik klubu, w rozmowie z "Sud Ouest". - Zostaliśmy wezwani do zapłaty opłat transferowych, które zostały uwzględnione w planie restrukturyzacji przyjętym przez sąd gospodarczy. Ten plan pozwala nam uniknąć płacenia pełnej kwoty zadłużenia za transfery - dodał.
Plan restrukturyzacji został przyjęty w czerwcu 2025 r. przez Sąd Handlowy w Bordeaux. Większość wierzycieli zatwierdziła warunki umowy, które zmniejszyły dług z 94 mln do 26 mln euro. Spłata tej kwoty ma nastąpić w ciągu 11 lat.
Girondins de Bordeaux ma nadzieję na zniesienie zakazu przed kolejnym oknem transferowym. W tym celu klub złoży dwie apelacje: jedną do Sportowego Sądu Arbitrażowego (CAS), a drugą do sądów krajowych.- Jesteśmy stosunkowo pewni siebie i wierzymy, że z prawnego punktu widzenia mamy rację - skomentował Barandas.