Sebastian Szymański od dłuższego czasu był łączony z odejściem z Fenerbahce. Polak reprezentował turecki klub przez ostatnie 2,5 roku. W dwóch pierwszych sezonach był kluczową postacią zespołu, jego rola znacznie osłabła w bieżących rozgrywkach. Wychowanek Legii Warszawa zaczął coraz częściej pojawiać się tylko z ławki rezerwowych.
Sebastian Szymański był łączony z transferem do Stade Rennes od dłuższego czasu. Wszystko wskazuje na to, że transfer w końcu zostanie sfinalizowany. Francuski dziennikarz Sebastien Denis podał na portalu X, że Polak przechodzi testy medyczne przed podpisaniem kontraktu. Francuzi mają zapłacić Turkom 10,5 mln euro, reprezentant Polski ma podpisać umowę do 2029 roku.
Barwy Rennes reprezentuje Przemysław Frankowski. Polacy powalczą ze swoim klubem o awans do europejskich pucharów. Nowy zespół Szymańskiego znajduje się na 6. miejscu w tabeli Ligue 1. W 18 kolejkach zdobył 31 pkt. Różnice są jednak niewielkie. Trzecia Marsylia ma zaledwie 4 punkty przewagi.
Zobacz też: Miliarderzy biorą reprezentanta Polski. Oto co go czeka
Adam Sławiński z Kanału Sportowego przekazał, że na transferze Szymańskiego ma zarobić również Legia Warszawa. Na konto Wojskowych ma wpłynąć kwota wynosząca około 300 tysięcy euro.
Sebastian Szymański w koszulce Fenerbahce rozegrał 134 mecze. Zdobył w nich 22 bramki, do których dołożył 30 asyst. Wychowanek Legii reprezentował również barwy Dynamo Moskwa oraz Feyenoordu Rotterdam.