26-latek przychodził do Ligue 1 z mianem bramkarskiego talentu, ale okazało się, że Monaco to dla niego za wysokie progi. Przez blisko sześć lat rozegrał tam raptem 49 spotkań. Za swój najlepszy sezon zagranicą może uznać rozgrywki 2022/2023, gdy został wypożyczony do Cercle Brugge i dopiero tam rozegrał pierwszy pełny rok jako bramkarski numer jeden. Po powrocie nie wywalczył na dłużej miejsca w składzie. Ostatecznie kontrakt Majeckiego w Monako kończy się w czerwcu 2028 roku, zaś w tym sezonie piłkarz trafił na kolejne wypożyczenie. Tym razem do Brestu.
Jak w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet zapewnia Franck Le Dorze z ""L’Equipe", Majecki nie odnalazł się w nowym zespole: - Jego postawa to rozczarowanie. Stracił miejsce Monaco, ale po przyjściu nowego bramkarza [Lukasa Hradecky'ego] byłby numerem trzy, a że z Brestu odszedł Marco Bizot i miał problem, by znaleźć bramkarza, to Majecki wydawał się okazją.
Owszem, Majecki zagrał w dziesięciu ligowych kolejkach, zaś w dwóch pauzował z powodu czerwonej kartki za brutalny i bezsensowny faul poza polem karnym. W innych spotkaniach też zwykle był oceniany jako jeden z najgorszych piłkarzy zespołu.
- Wypożyczając bramkarza z Monaco, [w Brest] myśleli, że da im kilka dodatkowych punktów, a okazało się, że im je zabrał - powiedział Marek Jóźwiak, cytowany przez Przegląd Sportowy Onet.
Z Majeckim w składzie Brest nie wygrał sześciu kolejnych spotkań, a cierpliwość trenera Erica Roya wyczerpała się po meczu z Olympique Marsylią (0:3), w którym bramkarz otrzymał notę 2 w skali 1-10.
- To powtarzanie błędów bramkarza jest trudne do opanowania. To podważa do niego zaufanie innych zawodników - mówił Roy. - Od bramkarza nie oczekujemy koniecznie, że będzie czynił cuda, rzucał się wszędzie i bronił strzały w górny róg bramki, ale po prostu, że będzie niezawodny. Jeśli bramkarz wywalcza punkty, tym lepiej, jeśli się przez niego je traci, to sytuacja się komplikuje.
Ostatecznie w spotkaniu z Metz Polak nie znalazł się w kadrze meczowej z powodu kontuzji, jednak sam szkoleniowiec przyznał, że po spotkaniu z OM i tak Majecki straciłby miejsce w składzie.
Marnym pocieszeniem w jego sytuacji jest to, że jego rywal Gregoire Coudert także nie zagrał spektakularnych zawodów i wpuścił dwie bramki. Mimo wszystko zespół wygrał 3:2 i przełamał passę sześciu spotkań bez zwycięstwa. Spotkań w których między słupkami stał Majecki.
- Jak Radek przegra rywalizację, to będzie musiał się poważnie nad sobą zastanowić. Brakuje mu stabilizacji, gra jeden dobry mecz, drugi przyzwoity, trzeci przeciętny, czwarty słaby. Czy to kwestia jego mentalności, że nie może podołać wymaganiom? - powiedział Jóźwiak, który stwierdził też, że w Monaco nie liczą już na Polaka, choć ten ma tam kontrakt obowiązujący do 2028 roku.
Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU