Gdy tylko końca dobiegł sezon 2024/25 stało się jasne, że dla Przemysława Frankowskiego najlepszą opcją może być szybkie opuszczenie Galatasaray. Polak po zimowym transferze za 8 milionów euro z Lens grał co prawda całkiem sporo i regularnie, a "Galata" obroniła mistrzostwo kraju oraz zdobyła Puchar Turcji. Jednak szybko okazało się, że Frankowski nie spełnił oczekiwań w drużynie ze Stambułu, a w planach na kolejne rozgrywki go nie ma.
Zaczęły się poszukiwania dla niego nowego klubu, ale na szczęście chętnych nie zabrakło. Chętnych z Ligue 1, w której Polak wyrobił sobie w Lens niezłą markę. Mówiło się zresztą o tym, że być może właśnie tam szybko powróci. Jednak na pole position wysforował się inny francuski klub, a mianowicie Stade Rennais. Wygląda na to, że to właśnie oni wygrali wyścig po podpis Frankowskiego, bo jak donosi Tomasz Włodarczyk z portalu Meczyki, sprawa jest bliska finalizacji.
Reprezentant Polski miał już nawet przejść testy medyczne, a jedyne czego brakuje, to drobne szczegóły umowy pomiędzy Stade Rennais a Galatasaray. Dość nietypowej umowy. Zdaniem Włodarczyka Frankowski zostanie wypożyczony do francuskiego klubu aż na dwa lata z obowiązkiem wykupu. Gdy już zwiąże się z Rennes na stałe, to jego kontrakt obowiązywać będzie do końca czerwca 2029 roku.
Nowy klub Frankowskiego to 12. drużyna minionego sezonu Ligue 1. Jeszcze niedawno byli w czołówce, w latach 2019-2023 nie wypadali z Top 6, ale ostatnie dwa lata były dla nich gorsze (10. i 12. lokata). Stade Rennais to klub, który bardzo Polakowi pasował, gdy ten grał dla Lens. Nie przegrał z nimi żadnego z siedmiu meczów (3 zwycięstwa, 4 remisy). Podstawowym prawym obrońcą lub wahadłowym Stade w zeszłym sezonie był Lorenz Assignon, ale on przeniósł się do VfB Stuttgart.