OGC Nice plasuje się na szóstym miejscu w tabeli Ligue 1. W 15 meczach zespół zdobył 24 "oczka" i niewiele traci do miejsc premiowanych grą w Lidze Mistrzów. Duża w tym zasługa Marcina Bułki, który trafił do tego klubu w 2022 roku. Polak wygryzł ze składu Kaspera Schmeichela i od tamtej pory stanowi o sile zespołu.
W ostatnim czasie Polak miał wahania formy. Najpierw, szło mu bardzo dobrze, co podkreślał serwis squawka.com. "Biorąc pod uwagę jakość strzałów oddanych na jego bramkę w Ligue 1, Bułka zapobiegł większej liczbie goli niż jakikolwiek inny bramkarz w pięciu najlepszych ligach europejskich w tym sezonie" - mogliśmy przeczytać. Ponadto wyliczono, że poza Markiem Flekkenem z Brentfordu oraz Joanem Garcią z Espanyolu Polak jako jedyny w tym sezonie obronił co najmniej 50 strzałów.
Trochę później spadła na niego krytyka. Na przełomie listopada i grudnia Nicea przegrała dwa mecze z rzędu (z Rangers w Lidze Europy i Lyonem w Ligue 1). Zespół przełamał się w meczu z Le Havre, ale francuskie media zwróciły uwagę na słabą postawę Marcina Bułki.
Nicea przeplata dobre mecze tymi słabszymi, ale Marcin Bułka wciąż jest ważną postacią drużyny, która bez niego na pewno byłaby teraz w innym miejscu. Świadczyć może o tym wpis oficjalnego profilu Ligue 1 McDonald's w serwisie X (dawniej Twitter). "Marcin Bułka, ostoja Nicei" - tak go opisano. Na zamieszczonym nagraniu można obejrzeć kompilację kapitalnych parad reprezentanta Biało-Czerwonych.
Zobacz też: FC Barcelona rusza po reprezentanta Polski! Padła konkretna kwota
Wciąż jednak niepewna jest przyszłość Marcina Bułki w Nicei. Bramkarz niedawno odrzucił ofertę nowego kontraktu, co sprawiło, że zaczęto spekulować, gdzie będziemy go oglądać w kolejnych sezonach. Zdaniem Mateusza Borka naturalnym kierunkiem dla 25-latka będzie transfer do Manchesteru United. Właściciel Czerwonych Diabłów - Jim Ratcliffe zarządza również OGC Nice.