Marcin Bułka zdobył uznanie obserwatorów i kibiców Ligue 1. Stał się czołowym golkiperem ligi i nic dziwnego, że pytają o niego mocniejsze kluby w Europie. Co więcej - jeśli wierzyć medialnym doniesienom - już latem zmieni on otoczenie.
Portal Foot Mercato uważa, że 24-latek znalazł się na celowniku klubów występujących na co dzień w Premier League. Niewykluczone, że do transferu dojdzie już latem. Dla Bułki byłby to powrót na Wyspy Brytyjskie.
W przeszłości był bramkarzem Chelsea, ale nie przebił się do pierwszego zespołu londyńczyków. Dopiero we Francji jego kariera nabrała rozpędu. W Nicei stał się pierwszym wyborem trenera i udanie zastąpił Kaspra Schmeichela.
Kontrakt Bułki z Niceą obowiązuje do 30 czerwca 2026 roku, więc jeśli pojawiłby się chętny na jego usługi, to musiałby zapłacić Francuzom sumę odstępnego. Choć jego wycena na portalu Transfermarkt wynosi 18 milionów euro, to śmiało można przypuszczać, że klub oczekiwałby wyższej kwoty transferowej.
"Z naszych informacji wynika, że 24-letni bramkarz chce opuścić Niceę w letnim oknie transferowym. Dzięki swoim umiejętnościom i wzrostowi - 198 cm - z łatwością można sobie go wyobrazić w Premier League" - czytamy na portalu Foot Mercato.
Bułka rozegrał w tym sezonie 30 meczów w Ligue 1. Puścił zaledwie 24 gole i zaliczył 16 czystych kont. Jego klub zajmuje piąte miejsce w tabeli. Golkiper jest także jednokrotnym reprezentantem kraju. Michał Probierz dał mu zagrać w listopadowym sparingu z Łotwą.