Oto największa sensacja sezonu! Outsider na drodze do Ligi Mistrzów

Aż siedem bramek zobaczyli kibice na Stade Francis-Le Ble w wygranym przez Brest 4:3 meczu z Metz w 28. kolejce Ligue 1. Gospodarze spotkania zwyciężyli już 15. raz w tym sezonie i są największą rewelacją ligi francuskiej, a może i czołowych pięciu lig europejskich. Jeszcze niedawno byli jednym z faworytów do spadku, a teraz są o krok od awansu do Ligi Mistrzów.
Kibice Brest po meczu z Metz
Screenshot Twitter: @PVSportFR

Brest po sześciu sezonach na zapleczu elity wróciło do Ligue 1 w sezonie 2019/20. Zespół z Bretanii przez lata bił się jednak głównie o utrzymanie, a w sezonie 2020/21 zajął 17. miejsce i był tylko o punkt nad spadkiem do niższej ligi. W kolejnych dwóch latach nastąpiła niewielka poprawa, czyli 11. oraz 14. miejsce w lidze. Nikt nie spodziewał się więc wyniku, który drużyna Erica Roya notuje w obecnych rozgrywkach. 

Zobacz wideo Marcin Komenda komentuje przegraną z Resovią: Klasowy zespół z siłą ognia

Sensacyjny wicelider Ligue 1. Byli na dnie, a teraz są o krok od Ligi Mistrzów

Brest od początku obecnego sezonu notowało niezłe wyniki, ale ogrywało głównie drużyny z końca tabeli. W październiku i na początku listopada piłkarze Erica Roya zanotowali nawet serię pięciu meczów bez zwycięstwa i raczej nikt nie przypuszczał tego, co stanie się później.

Od 26 listopada do 7 lutego i meczu Pucharu Francji z PSG (1:3) zespół z Bretanii nie doznał smaku porażki. Po przegranej z najlepszym zespołem w kraju wcale nie było gorzej, bo na siedem spotkań przegrał tylko jedno z Lens (0:1) i zanotował cztery wygrane oraz dwa remisy. Teraz po szalonym spotkaniu Brest dopisało już 15. wygraną w tym sezonie. 

Na Stade Francis-Le Ble zawodnicy Roya ograli Metz 4:3 po niezwykle ciekawym spotkaniu. Do przerwy prowadzili już 3:1, chociaż jako pierwsi stracili gola już w szóstej minucie. Po zmianie stron Brest dołożyło kolejne trafienie, ale Metz obudziło się w końcówce. Golami w 74. oraz 80. minucie goście napędzili faworytom strachu, ale finalnie nie zdołali odwrócić losów spotkania i przegrali 3:4. 

Kolejne trzy punkty pozwoliły Brest pozostać na drugim miejscu w tabeli Ligue 1. Strata niespodziewanych wiceliderów do pierwszego PSG wynosi aż 10 punktów, więc trudno mówić o walce o mistrzostwo kraju, ale awans do Ligi Mistrzów jest bardzo realny. Z ligi francuskiej trzy pierwsze zespoły wejdą do elitarnych rozgrywek, a czwarty zagra w kwalifikacjach. Nad piątym OGC Nice zawodnicy Brest mają dziewięć punktów przewagi, więc są w bardzo komfortowej pozycji. 

Co ciekawe, jeśli Brest pierwszy raz w historii awansuje do europejskich pucharów, to swoje mecze domowe będzie musiało rozgrywać na innym obiekcie. Na Stade Francis-Le Ble brakuje potrzebnego oświetlenia oraz zaplecza medialnego, którego wymaga UEFA. 

Do końca sezonu Brest rozegra jeszcze sześć meczów, wśród których najważniejsze będzie starcie z trzecim w tabeli AS Monaco. To jednak dopiero za dwa tygodnie, bo wcześniej zawodnicy Erica Roya zmierzą się z Olympique'em Lyon. Spotkanie zaplanowano na niedzielę 14 kwietnia o 20:45. 

Więcej o: