W styczniu 2020 roku Radosław Majecki odszedł z Legii Warszawa do AS Monaco za siedem milionów euro, stając się jednym z najdroższych zawodników sprzedanych z ekstraklasy. Wiadomym było, że Polak od razu nie wskoczy nie pierwszego składu, jednak wielu kibiców po cichu liczyło, że w końcu dostanie swoją szansę. Czas płynął, a Majecki nadal grzał ławkę rezerwowych. W końcu w lipcu 2022 roku został wypożyczony do belgijskiego Cercle Brugge, gdzie mógł liczyć na zdecydowanie więcej minut. Podczas zeszłorocznego okienka polski golkiper wrócił do Księstwa, jednak nadal był tylko zmiennikiem.
Monaco cały czas stawiało na Philippa Kohna, który był podstawowym bramkarzem. Ten stan rzeczy zmienił się pod koniec lutego. Radosław Majecki wyszedł na mecz z RC Lens we wyjściowym składzie i od tamtej pory stał się pierwszym wyborem trenera. W niedzielę 7 kwietnia klub byłego bramkarza Legii zmierzył się z Rennes. 24-latek znów nie musiał wyciągać piłki z siatki, a Monaco wygrało 1:0 po golu Maghnesa Akliouche.
"Bramkarz Monako po raz kolejny spisał się na najwyższym poziomie. Z siedmioma obronami był jednym z głównych architektów sukcesu Monaco. Zatrzymał wszystkich napastników z Rennes, chociaż nie skąpili swoich prób" - pisał o występie Polaka portal lefigaro.fr. Platforma Sofascore przyznała mu notę 8,8.
"Ściana. Po prostu droga nieprzejezdna. Bramkarz AS Monaco zniesmaczył wszystkich zawodników Rennes, a w najważniejszych momentach spisywał się świetnie" - dodaje maxifoot.fr, według którego Majecki najlepszym zawodnikiem całego meczu. 24-latek otrzymał notę 8,5. "Myślę, że wielu zgodzi się ze mną, że bohaterem meczu z Rennes był Majecki." - dodał jeden z kibiców w mediach społecznościowych.
Odkąd Polak wszedł między słupki, jego drużyna nie przegrała jeszcze żadnego spotkania. Co więcej, Majecki zaliczył trzecie czyste konto w sześciu meczach Ligue 1 tego sezonu, w których występował. We wszystkich pozostałych spotkaniach Monaco łącznie w lidze zanotowało pięć starć bez stary bramki. To pokazuje, jaką jakość w bramce daje polski golkiper.
Oprócz kapitalnego meczu z Rennes Radosław Majecki świetnie radził sobie także przeciwko Paris Saint-Germain oraz wspomnianemu Lens, gdzie gra Przemysław Frankowski. Biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, 24-latek łącznie w tym sezonie rozegrał dziewięć spotkań. Obecnie Monaco po 28. kolejce zajmuje trzecie miejsce w tabeli, mając na koncie 52. punkty. Do drugiego Brest brakuje im zaledwie jednego oczka.
Wygląda na to, że w lidze francuskiej oprócz Marcina Bułki rośnie nam kolejny topowy polski bramkarz, nad którym rozpływają się kibice. Niektórzy z nich już teraz w mediach społecznościowych porównują Majeckiego do samego Manuela Neuera. Co ciekawe, Bułka w niedzielnym meczu przeciwko Remis (0:0) zanotował 15. w tym sezonie czyste konto w barwach OGC Nice.