1260 dni i koniec. Wielki przełom w karierze Polaka?

1260 - aż tyle dni jeden z najbardziej utalentowanych polskich bramkarzy - Radosław Majecki czekał na kolejny występ w Ligue 1. 24-letni zawodnik wystąpił w niedzielnym, wyjazdowym starciu Monaco z RC Lens. Powrót do bramki Majeckiego nie był usłany różami.

Na początku stycznia tego roku Adi Huetter, trener Monaco postanowił dać szansę Radosławowi Majeckiemu w meczu 1/32 finału Pucharu Francji z RC Lens. I nie zawiódł się. Majecki obronił dwie jedenastki, co pozwoliło awansować drużynie do kolejnej rundy zmagań. W dodatku Polak został wybrany MVP tego etapu rozgrywek i znalazł się na pierwszej stronie prestiżowego dziennika sportowego "L'Equipe".

Zobacz wideo Wychodzili z filmu "Kuba" i płakali. Prawdziwe życie. "Na tym nam zależało"

Radosław Majecki wrócił do gry w lidze francuskiej

1260 - aż tyle dni Radosław Majecki czekał jednak na kolejny występ w Ligue 1. Ostatni raz 24-letni zawodnik wystąpił 13 września 2020 roku w meczu przed własną publicznością z Nantes (Monaco wygrało 2:1).

W sezonie 2022/2023 Polak został wypożyczony do belgijskiego Cercle Brugge. Przed rozpoczęciem tego sezonu Majecki wrócił do Francji.

W niedzielne południe wreszcie doczekał się powrotu do gry w lidze francuskiej. Majecki wyszedł w podstawowym składzie Monaco w wyjazdowym pojedynku z RC Lens. Dotychczasowy numer jeden - Szwajcar Philipp Kohn, który w tym sezonie zagrał 22 spotkania, usiadł na ławce rezerwowych.

Już po dwóch kwadransach Polak musiał wyjmować piłkę z siatki, bo gola strzelił Elye Wahi. Majecki miał jednak małe szanse na obronę, przegrał pojedynek sam na sam z rywalem, który strzelał z ok. jedenastu metrów. Bramkę tę można zobaczyć poniżej.

Goście i tak jednak do przerwy prowadzili 2:1, bo wcześniej bramki zdobyli Amerykanin Folarin Balogun (19.) i Japończyk Takumi Minamino (30.).

W drugiej części padły jeszcze dwa gole. Najpierw gospodarze wyrównali w 77. minucie, a trafił Wesley Said. W 82. minucie Folarin Balogun nie wykorzystał rzutu karnego dla gości. Monaco i tak cieszyło się jednak z trzech punktów, bo w drugiej minucie doliczonego czasu gry gola zdobył Minamino. W siódmej minucie doliczonego czasu gry Majecki otrzymał żółtą kartkę.

Majecki 9 października 2019 roku zmieniał kończącego wówczas karierę Łukasza Fabiańskiego w meczu el. MŚ 2022 z San Marino. Wtedy wydawało się, że przed nim wielka światowa kariera. Niedługo później przechodził z Legii Warszawa do AS Monaco aż za siedem milionów euro. Jego kariera od tamtej pory nie toczy się jednak tak, jakby sobie tego życzył.

Monaco po 23 kolejkach ma 41 punktów i jest na trzecim miejscu w tabeli. Do prowadzącego PSG traci aż dwanaście punktów i ma mecz rozegrany więcej.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.