Marcin Bułka od początku sezonu imponuje w bramce OGC Nice. 24-latek rozgrywa pierwszy pełny sezon jako zawodnik wyjściowego składu i robi to na tyle skutecznie, że doczekał się wielu pochwał i wyróżnień. Został m.in. najlepszym piłkarzem września w Ligue 1 bez podziału na pozycje, a ostatnio najlepszym bramkarzem rundy jesiennej. W niedzielę błysnął po raz kolejny, a to przybliża go do absolutnego ligowego rekordu.
Drużyna Polaka OGC Nice mierzyła się na wyjeździe ze Stade Brestois. Bułka tym razem nie miał wiele pracy. Zanotował jednak dwie interwencje i nie dał się pokonać. Mecz zakończył się bezbramkowym remisem. W sumie dla naszego bramkarza był to 13. mecz z czystym kontem na poziomie Ligue 1 od startu obecnego sezonu.
Bułka dokonał tego w zaledwie 20 rozegranych spotkaniach. Daje to imponującą średnią 65 proc. meczów bez puszczonej bramki. Dziennikarz "Przeglądu Sportowego", Filip Zieliński zwrócił uwagę, że z takim wynikiem śmiało można myśleć o biciu rekordu Ligue 1. "Marcin Bułka z 13. czystym kontem w Ligue 1. Obecnie wykręca średnią 0,65 czystego konta na mecz. Jeśli utrzyma taką skuteczność do końca sezonu, pobije rekord XXI w. w Ligue 1 jeśli chodzi o liczbę czystych kont (21)" - napisał.
Rekordowe 21 meczów w jednym sezonie ligi francuskiej bez straconej bramki uzbierało w XXI wieku aż trzech różnych bramkarzy. Jako pierwszy w sezonie 2012/13 dokonał tego Salvatore Sirigu, grający wówczas w barwach PSG. Zaledwie rok później wynik ten powtórzył Vincent Enyeama z OSC Lille. Jako ostatni takim osiągnięciem może się pochwalić jeden z jego następców - Mike Maignan (sezon 2021/22).
Do końca sezonu Bułce pozostało dokładnie 14 meczów. Żeby pobić rekord, wystarczy, że nie straci gola w dziewięciu z nich. Dotychczasowi rekordziści mieli jednak zdecydowanie łatwiej, bo sezon we Francji liczył 38. kolejek. Teraz liczba drużyn została ograniczona z 20 do 18, a co za tym idzie, do rozegrania są tylko 34 mecze.