Upadły gigant wstaje z kolan! W końcu idą w górę [WIDEO]

Olympique Lyon pokonał FC Nantes w środowym spotkaniu 17. kolejki Ligue 1 po golu Alexandre'a Lacazette'a. Tym samym siedmiokrotni mistrzowie Francji odnieśli trzecie zwycięstwo z rzędu, co oznacza, że najprawdopodobniej wyszli z kryzysu. I choć patrząc na ligową tabelę, wciąż nie mogą być do końca zadowoleni, to najważniejszy cel, został osiągnięty. Duży w tym udział trenera, który wydaje się, że całkiem odmienił drużynę.

Olympique Lyon fatalnie rozpoczęło obecny sezon. Po czterech kolejkach, w których zespół poniósł trzy porażki i zanotował jeden remis, z funkcją trenera pożegnał się Laurent Blanc. Niedługo później zastąpił go Fabio Grosso, który również nie podołał wyzwaniu, ponieważ w siedmiu meczach zdobył zaledwie pięć punktów i został zwolniony. I choć pierwotnie tylko tymczasowo miał zastąpić go Pierre Sage, to po dwóch porażkach z Lens (2:3) oraz Olympique Marsylią, prowadzony przez niego zespół wreszcie zaczął grać na miarę oczekiwań.

Zobacz wideo Adamek: Już bawię się sportem. Jestem spełniony

Olympique Lyon wstaje z kolan. Trzecie zwycięstwo z rzędu

Najpierw 10 grudnia pokonał w 15. kolejce Toulouse 3:0, a hat-trickiem popisał się Alexandre Lacazette. Pięć dni później wyzwanie było dużo większe, ponieważ Lyon zmierzył się na wyjeździe z AS Monaco, ale i tym razem udało mu się zwyciężyć po golu Jeffinho, który w 85. minucie wpakował piłkę do siatki.

W środę siedmiokrotni mistrzowie Francji zagrali na własnym stadionie z będącym również w dołku Nantes. Już w pierwszej połowie zespół na prowadzenie mógł wyprowadzić Dejan Lovren, ale po jego uderzeniu głową piłka trafiła w słupek. I choć do przerwy wynik nie uległ zmianie, to już w 49. minucie kapitalne dogranie Rayana Cherkiego wykorzystał Lacazette i gospodarze objęli prowadzenie.

Piłkarze Sage'a mieli pełną kontrolę nad wydarzeniami na boisku, mimo że w 84. minucie za brutalny faul z boiska wyleciał Dejan Lovren. Ostatecznie udało się dowieźć korzystny wynik do końca i tym samym Olympique Lyon zanotował trzecią wygraną z rzędu.

Kibice na pewno odetchnęli, ponieważ nikt nie mógł uwierzyć, że tak utytułowany klub znajduje się w tak fatalnej sytuacji. Przecież w jego dorobku znajdują się m.in. mistrzostwo Francji (7x), Puchar Francji (5x), Superpuchar Francji (8x) czy Puchar Ligi. Wszyscy mają zatem nadzieję, że zespół nie wpadnie już w taki kryzys formy.

Dzięki środowemu zwycięstwu zespół "uciekł" ze strefy spadkowej i awansował na 15. lokatę w tabeli z dorobkiem 16 punktów. Będąca w strefie spadkowej na 16. pozycji drużyna Toulouse ma 14 pkt na koncie. Liderem tabeli Ligue 1 jest PSG (40 pkt), które wyprzedza AS Monaco (33 pkt) oraz OGC Nice (33 pkt). Najbliższe ligowe spotkanie piłkarze Pierre'a Sage'a rozegrają 14 stycznia, kiedy zmierzą się na wyjeździe z Le Havre. Tydzień wcześniej zagrają za to w Pucharze Francji z Pontarlier.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.