Coś takiego klasowemu bramkarzowi nie przystoi. Kompromitacja Donnarummy [WIDEO]

Gianluigi Donnarumma zaliczył ogromną wpadkę w spotkaniu PSG z Monaco. W niegroźnej sytuacji zwlekał z podaniem do kolegów z drużyny, przez co doskoczyli do niego rywale. W tym momencie Włoch spanikował i zagrał wprost pod nogi jednego z nich. Ten w świetnej sytuacji nie mógł się pomylić. Mimo wpadki bramkarza paryżanie i tak zwyciężyli 5:2. W dużej mierze zawdzięczają to zrywowi w drugiej połowie.

Mecz PSG z Monaco, otwierający 13. kolejkę Ligue 1, zapowiadał się niezwykle interesująco. Już w 18. minucie pierwszą bramkę zdobył Goncalo Ramos, który wykorzystał błąd bramkarza Philippa Koehna. Paryżanie utrzymali prowadzenie tylko przez cztery minuty, a to za sprawą fatalnego błędu ich golkipera.

Zobacz wideo Reprezentacji Polski brakuje liderów. Probierz komentuje: Robert w tym pomagał

Okropny błąd Gianluigiego Donnarummy. Monaco wykorzystało prezent

W 22. minucie Gianluigi Donnarumma otrzymał podanie i miał dużo czasu, aby zagrać do któregoś z kolegów. Zwlekał z tym, przez co zdecydowanie zaatakował go Folarin Balogun. Będąc pod presją, włoski bramkarz zagrał bardzo źle, wprost pod nogi Takumiego Minamino. Ten nie zmarnował okazji i mocnym strzałem doprowadził do remisu. Donnarumma mógł jeszcze uratować sytuację, lecz piłka przeszła mu po rękach.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy PSG ponownie wyszło na prowadzenie. Soungoutou Magassa sfaulował ze własnym polu karnym Ousmane'a Dembele, a rzut karny wykorzystał Kylian Mbappe. Wynik 2:1 utrzymał się do przerwy.

PSG pokonało Monaco. Zabójcze dwie minuty

W drugiej połowie paryżanie potrzebowali zaledwie dwóch minut, aby rozstrzygnąć mecz. Najpierw Fabian Ruiz przytomnie wznowił grę z rzutu wolnego i wypatrzył uciekającego Dembele. Ten świetnym przyjęciem zgubił obrońcę, a potem mocnym uderzeniem trafił na 3:1. W 72. minucie kapitalny strzał zza pola karnego oddał Vitinha.

Na kwadrans przed końcem spotkania sytuację sam na sam z Donnarummą wykorzystał Balogun i było już tylko 4:2. Potem oba zespoły miały jeszcze sytuacje, ale tylko jeden z nich zdobył bramkę. W doliczonym czasie gry na 5:2 dla PSG trafił Randal Kolo Muani.

Po tym spotkaniu PSG ma 30 punktów utrzymało się na pierwszym miejscu w tabeli Ligue 1. Z kolei Monaco z 24 punktami jest trzecie i utrzyma tę pozycję niezależnie od rezultatów innych drużyn.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.