W minioną sobotę odbył się wielki finał Copa Libertadores, w którym zmierzyły się ze sobą Fluminense oraz Boca Juniors. Po regulaminowym czasie gry utrzymywał się remis 1:1 i do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. W niej gola na 2:1 strzeliła ekipa z Brazylii i finalnie sięgnęła po trofeum. W zespole Fluminense świetny mecz rozegrał Felipe Melo.
Po spotkaniu Brazylijczyk udzielił wywiadu telewizji TNT Sports. Nie rozmawiał jednak jedynie o przebiegu starcia. Defensywny pomocnik wspomniał również o Kylianie Mbappe i bardzo go skrytykował za słowa sprzed zeszłorocznego mundialu. Wówczas Francuz stwierdził, że w Ameryce Południowej piłka nożna nie jest tak zaawansowana jak w Europie.
- Mbappe jest idiotą. Argentyna została mistrzem świata, a Lionel Messi był najlepszy. Francuz musi się jeszcze wiele nauczyć. Nie można w taki sposób mówić o futbolu południowoamerykańskim, który ma, nie wiem ile mistrzostw świata. O czym on mówi? Dla mnie to świetny zawodnik, który wygra trzy, cztery Złote Piłki, ale musi trzymać język za zębami. Wierzę, że futbol południowoamerykański jest odniesieniem. Mamy zawodników, którzy wiedzą, jak grać w piłkę i strzelać gole. Na szczęście nie miałem okazji grać przeciwko niemu. Nie wiem jednak, czy to szczęście dla mnie, czy dla niego - powiedział Melo, który słynie z bardzo ostrej gry.
Felipe Melo w przeszłości grał między innymi w Juventusie, Interze Mediolan i Galatasaray. W 2017 roku wrócił do Brazylii i najpierw występował w Palmeiras. Zimą zeszłego roku przeniósł się do Fluminense. Tegoroczny triumf w Copa Libertadores był jego trzecim w karierze. Wcześniej dwukrotnie wygrywał te rozgrywki w Palmeiras. Melo jest także byłym reprezentantem Brazylii. W drużynie narodowej zagrał łącznie 22 mecze i strzelił dwa gole.