Dla Marcina Bułki ostatnie tygodnie są niezwykle udane. Nie dość, że jest jednym z liderów swojej drużyny, to zasłużył też na pierwsze w karierze powołanie do reprezentacji Polski. Fernando Santos powołał go we wrześniu awaryjnie po kontuzji Łukasza Skorupskiego i Kamila Grabary. Gdy kadrę przejął Michał Probierz, Bułka znów pojawił się na zgrupowaniu.
W piątek 24-latek znów potwierdził bardzo dobrą formę i zachował siódme już czyste konto w trwających rozgrywkach, a OGC Nice wygrało 1:0 z Clermont. Polak nie miał co prawda zbyt wiele pracy, jednak w kluczowych momentach zachował czujność, co doceniły francuskie media. "Miał więcej pracy w drugiej połowie, ale nie zawiódł" - czytamy na portalu nicematin.com.
Dziennikarze footmercato.net okrzyknęli Marcina Bułkę "polską ostoją". "Clermont Foot 63 nie było na tyle niebezpieczne, aby poważnie zagrozić polskiej ostoi, Marcinowi Bułce, wybranemu najlepszym graczem września" - zaznaczono.
Więcej artykułów o podobnej treści znajdziesz na portalu Gazeta.pl.
W końcówce Bułka popełnił jednak minimalny błąd. Na szczęście nie wpłynął on na wynik. "W pierwszej kwarcie bramkarz nie miał nic do roboty, gdyż Clermont nie oddało ani jednego strzału. Polak stracił w pewnym momencie koncentrację, lecz bez konsekwencji dla swojej drużyny. W drugiej połowie zachował czujność i obronił trzy strzały, zachowując czyste konto" - czytamy na maxifoot.fr.
Marcin Bułka w tym sezonie rozegrał już 10 ligowych spotkań, w których stracił zaledwie cztery bramki. Jego Nicea nie przegrała jeszcze ani jednego spotkania w Ligue 1 i obecnie po piątkowym zwycięstwie jest liderem tabeli.