OGC Nice wciąż pozostaje niepokonane w rozgrywkach Ligue 1. Zespół prowadzony przez Francesco Farioliego wygrał 1:0 z Olympique Marsylia go golu Evanna Guessanda w ostatnim kwadransie gry. Tym samym Nicea ma 19 punktów po dziewięciu meczach i ma punkt przewagi nad drugim Paris Saint-Germain. Jednocześnie Marcin Bułka zanotował szóste czyste konto w tym sezonie, a wcześniej otrzymał nagrodę dla najlepszego piłkarza września w lidze francuskiej, pokonując w głosowaniu m.in. Marco Bizota ze Stade Brestois.
Bułka nie był jednym z najwyżej ocenianych piłkarzy Nicei w spotkaniu z OM - wyższe noty otrzymali m.in. Jeremie Boga czy Evann Guessand, czyli strzelec jedynego gola w starciu na Allianz Riviera. Nie był to jednak wieczór, w którym Polak nie musiał się wykazywać między słupkami. "Bramkarz był w tym meczu w swojej najlepszej formie. Był czujny po słabym podaniu Morgana Sansona, dobrze wyszedł przed Ismailę Sarra, a następnie obronił strzał głową Amine Harita. Kolejne czyste konto dla Polaka" - pisze portal maxifoot.fr.
Serwis footmercato.net postanowił przyznać Bułce "piątkę" w skali 1-10. "Z wyjątkiem mniej lub bardziej kontrolowanego wybicia pod nogi Sarra po słabym podaniu od Sansona, ostatnia instancja w obronie Nicei nie była widoczna w pierwszej połowie. Po bardzo spokojnym pierwszym kwadransie w drugiej połowie Bułka najpierw zareagował na główkę Harita, a potem został uratowany przed próbą Pierre-Emericka Aubameyanga. W rezultacie były paryżanin zanotował szóste czyste konto" - czytamy w tekście.
Bułka będzie miał szansę na kolejne czyste konto w Nicei w kolejny weekend (27.10, godz. 21:00), gdy jego klub zagra na wyjeździe z Clermont Foot. To obecnie najgorszy zespół w lidze francuskiej.
Wygrana 1:0 z OM sprawiła, że Nicea wyrównała swój wyczyn z sezonu 18/19. Mowa o zachowaniu czystego konta w czterech kolejnych meczach u siebie. Aż sześć czystych kont to wyczyn Bułki i Nicei, którym nie może pochwalić się żaden inny klub w czołowych ligach europejskich. Zespół prowadzony przez Francesco Farioliego stracił zaledwie cztery gole w dziewięciu meczach i to najlepszy wynik w historii klubu na tym etapie, po raz pierwszy od sezonu 67/68.