Francuzi zachwyceni. Wielki wyczyn Polaka. "Szef"

Czy po jednym meczu klub uhonoruje Marcina Bułkę? Takiego scenariusza nie wyklucza dziennik "L'Equipe", który w taki sposób podsumował derby Lazurowego Wybrzeża między OGC Nice a AS Monaco, wygrane przez Niceę 1:0. Absolutnym bohaterem okazał się Bułka, który obronił dwa rzuty karne, uderzane przez Folarina Baloguna. "Nocny trans, którego doświadczyli fani Nicei, w dużej mierze zawdzięczają właśnie Bułce" - czytamy w notach we francuskich mediach.

To przełomowy sezon w karierze Marcina Bułki. Polak w końcu doczekał się roli bramkarza numer jeden i jest ważną postacią OGC Nice. W dwóch poprzednich sezonach był zmiennikiem Waltera Beniteza oraz Kaspera Schmeichela. Od początku rozgrywek Bułka zbiera bardzo dobre notowania w lidze francuskiej, co zaprocentowało też pierwszym powołaniem do reprezentacji Polski. Do tej pory Nicea nie przegrała ani jednego meczu w Ligue 1, w czym spora zasługa polskiego bramkarza.

Zobacz wideo Marek Papszun był trzymany w niepewności? Kulesza odpowiada

Francuzi zachwyceni występem Bułki. "Uratowanie dwóch karnych to coś wielkiego"

Nicea grała w szóstej kolejce Ligue 1 z AS Monaco w derbach Lazurowego Wybrzeża. I wyszła z nich zwycięsko, gdyż wygrała 1:0 po golu Jeremiego Bogi w 90. minucie. Bohaterem jednak okazał się Bułka, który obronił dwa rzuty karne uderzane przez Falorina Baloguna. Francuskie media uznały Polaka najlepszym graczem tego spotkania. "Bułka był w szczytowej formie, to niezapomniany występ byłego zawodnika PSG. Przy rzutach karnych był w świetnej formie na linii" - pisze portal ouest-france.fr, który przyznał mu "dziewiątkę" w skali 1-10.

Wygrana z Monaco była trzecim czystym kontem dla Bułki w tym sezonie. "Bułka to szef, był nie do zatrzymania. Co za występ. Bramkarz Nicei był decydujący, przez dwa obronione rzuty karne utrzymał zespół przy życiu. Bułka był bohaterski" - pisze maxifoot.fr. "Bułka był bohaterem derbów. Fani Nicei już go pokochali. Zatrzymanie rzutu karnego jest świetne, ale uratowanie dwóch to coś wielkiego" - zauważa serwis nicematin.fr. 

"Bułka tego nie potrzebował, bo już wcześniej kibice uważali go za jednego ze swoich ulubieńców. Ale po piątkowych derbach zastanawiamy się, czy ultrasi Nicei nie poproszą klubu o zmianę nazwy trybuny na cześć polskiego bramkarza. Trochę przesadzamy, ale może nie aż tak bardzo. Nocny trans, którego doświadczyli fani Nicei, w dużej mierze zawdzięczają właśnie Bułce" - podsumowuje dziennik "L'Equipe".

Przed pozostałymi meczami szóstej kolejki ligi francuskiej OGC Nice jest liderem z 12 punktami. W kolejnej kolejce rywalem zespołu prowadzonego przez Francesco Farioliego będzie Stade Brestois (01.10, godz. 15:00). Kontrakt Bułki jest ważny do czerwca 2026 roku.

Więcej o:
Copyright © Agora SA