Totalne szaleństwo! Niewiarygodne, ile kosztuje nowe cacko Neymara. Unikat

Neymar zakończył wakacje w wielkim stylu. Brazylijczyk postanowił zrobić sobie prezent i zakupił luksusowy zegarek za prawdziwą fortunę. Takich ręcznie malowanych egzemplarzy jest tylko 30 na całym świecie. Wydał na niego ponad sześć milionów złotych!

Neymar ostatni raz na boisku pojawił się w lutym, kiedy Paris Saint-Germain mierzyło się z Olympikiem Marsylia. Brazylijczyk doznał wtedy kontuzji kostki i od tamtej pory przechodził rehabilitację. Po jej zakończeniu nie wrócił od razu do treningów, a udał się na przedsezonowe wakacje. Jeszcze przed powrotem do Paryża postanowił dokonać luksusowego zakupu. 

Zobacz wideo Fabiński powraca do klatki. Zawalczy na gali STIFE

Neymar bawi się na całego. Kupił zegarek za 1,5 mln euro

"Mundo Deportivo" donosi, że na koniec pobytu w Brazylii Neymar dokonał zakupu za aż 1,5 miliona euro, czyli ponad 6,6 miliona złotych. Do kolekcji jego zegarków dołączył prestiżowy Richard Mille 68-01 Tourbilon Cyril Kongo w czarnym kolorze. Cyferblat i wskazówki wyróżnia ręcznie malowane graffiti, którego autorem jest Cyril Kongo. Francuski artysta przez rok opracowywał specjalną metodę i zbierał narzędzia, by rozpocząć pracę z czasomierzami. 

Tak wygórowanej ceny zegarka nie powodują jedynie ręczne malowanie, węgielna obudowa, tytanowy kołnierz czy dokładne mechanizmy. Najważniejsze wydaje się, że powstało ich jedynie 30 i jeden z egzemplarzy trafił właśnie do Neymara. 

Absurdalne wydaje się to, że brazylijska gwiazda prawdopodobnie nie przepłaciła za luksusowy zegarek. Niedawno egzemplarz z 2018 roku trafił na jeden z portali aukcyjnych z zegarkami i dotychczasowy właściciel żąda za niego 2,2 miliona euro

Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl. 

Hiszpański dziennik wskazuje, że Neymar lubuje się w zegarkach Richard Millie i ma swojej kolekcji już Richard Mille 052 Tourbillon Skull za 1,6 miliona euro. Oprócz niego posiada również m.in. Rolexa Daytona "Eye of the Tiger" za 400 tysięcy euro.   

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.