Ani rekordowy transfer Neymar, ani ściągnięcie Leo Messiego, ani zatrzymanie Kyliana Mbappe nie zapewniło PSG wygrania Ligi Mistrzów, choć katarscy właściciele klubu od kilkunastu lat inwestują ogromne pieniądze. W zamian rok w rok kompromitują się już na wczesnym etapie rozgrywek. Wyjątkiem był sezon 2019/20, gdy PSG trenował Thomas Tuchel.
Ostatnich siedem edycji? Pięć porażek już w 1/8 finału.
"W Paryżu spróbowali już wszystkiego. Był Carlo Ancelotti, Laurent Blanc, Unai Emery, Thomas Tuchel, Mauricio Pochettino, teraz Christophe Galtier - trenerzy z każdego możliwego klucza: od Francuzów, po obcokrajowców, od byłych piłkarskich gwizd, po ludzi bez piłkarskiej przeszłości, od tradycjonalistów, po taktycznych innowatorów, od trenerów charakterologicznie miękkich, po sierżantów. Każdy poległ" - pisał na naszych łamach Dawid Szymczak.
Madrycka "Marca" informuje, że PSG chętnie zatrudni Zinedine'a Zidane'a, który od czerwca 2021 roku nie pracuje w zawodzie. Wcześniej prowadził Real w latach 2016-2018 oraz 2019-2021. W tym czasie sięgnął z hiszpańskim klubem trzykrotnie po Ligę Mistrzów. Na koncie ma też dwa mistrzostwa Hiszpanii, dwa Superpuchary Hiszpanii oraz dwa Klubowe Mistrzostwa Świata.
Zidane był w przeszłości także genialnym pomocnikiem. Brylował m.in. w barwach Juventusu i Realu. Na koncie ma dwa mistrzostwa Włoch, triumf w La Liga oraz Puchar Europy. W 1998 roku zdobył Złotą Piłką, a z Francją wygrał mundial. W kadrze rozegrał 108 meczów, w których strzelił 31 goli.
Ale zanim Zidane będzie mógł przejąć klub, PSG powalczy o mistrzostwo Francji, po które pewnie zmierza.