Marcin Bułka ma jedną z najbardziej nieoczywistych karier wśród polskich piłkarzy. 23-letni bramkarz może pochwalić się, że był członkiem takich wielkich marek jak Chelsea oraz PSG, niestety w żadnym z tych klubów nie wywalczył sobie miejsca między słupkami. Polak zawiódł na wypożyczeniu w drugoligowej hiszpańskiej Cartagenie, ale stał się rewelacją w na drugim poziomie rozgrywkowym we Francji w barwach LB Chateauroux. Obecnie miał spore szanse, by zacząć regularnie występować w Nicei, sprawy jednak nieco się skomplikowały.
Jak informuje francuskie "L'Equipe" Marcin Bułka straci około 2,5 miesiąca przez kontuzję, której nabawił się w piątej kolejce Ligi Konferencji Europy przeciwko Partizanowi Belgrad (2:1 dla Nicei). Jednak zdaniem eksperta od francuskiej piłki Michała Bojanowskiego, który wypowiedział się dla portalu WP SportoweFakty: "Kontuzja przydarzyła się w najlepszym momencie, by zminimalizować szkody. Będzie pauzował ok. 2-3 miesięcy, które przypadną na przerwę spowodowaną MŚ, więc może straci 4-5 kolejek".
- Będzie potrzebował trochę czasu, by wrócić do formy. On jednak pokazał, że nie jest osobą, która potrzebuje dużej liczby okazji, by wejść na najwyższy poziom. On nigdy nie zawodził - dodał ekspert.
Bułka nie znalazł się na liście powołanych na najbliższe zgrupowanie organizowane przez Czesława Michniewicza, w celu wyłonienia ostatecznej 26-osobowej kadry, która pojedzie na mundial do Kataru. Sam turniej to dla bramkarza w tym momencie dobra wiadomość, o ile OGC Nicea nie kupi zimą kogoś na jego miejsce, Polak będzie mógł w spokoju dochodzić do siebie po urazie. Możliwe więc, że na wiosnę często będziemy oglądać Bułkę między słupkami francuskiego klubu, który dalej walczy na trzy fronty, licząc: Ligue 1, Puchar Francji oraz Ligę Konferencji Europy.
Więcej podobnych treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl
Polski bramkarz wywalczył niedawno pierwszy skład dzięki dramatycznej formie Kaspera Schmeichela. Duńczyk, będący legendą Leicester City, popełniał od początku sezonu karygodne błędy i Francuzi chcieliby pozbyć się go już zimą.
Marcin Bułka w tym sezonie rozegrał pięć spotkań - trzy w LKE i dwa w Ligue 1. Wpuścił w nich w sumie cztery gole i raz zachował czyste konto.