Francuzi wzięli pod lupę loty Messiego. Porażające. 150 lat

Z wyliczeń "L'Equipe" wynika, że w ciągu trzech miesięcy rejsy samolotowe Leo Messiego emitują tyle dwutlenku węgla, co przeciętny Francuz wygeneruje przez... 150 lat.

Naukowcy nie pozostawiają złudzeń. Jeśli nie zaczniemy wystarczająco szanować przyrody i częściej stawiać na ekologiczne rozwiązania, to naszą planetę - pisząc eufemistycznie - czeka trudny los. "Zmiany klimatu to jedno z największych zagrożeń, z jakim musi zmierzyć się ludzkość. Nie jest to problem, który można odłożyć na półkę i wrócić do niego w momencie, gdy będziemy mieli więcej czasu lub pieniędzy" - oświadczył niedawno Miguel Arias Canete, komisarz UE ds. działań w dziedzinie klimatu i energii. Problem w tym, że wielu celebrytów-milionerów to w ogóle nie obchodzi. I dotyczy to także środowiska piłkarskiego, co dobitnie pokazuje szatnia Paris Saint Germain, jednego z najbogatszych klubów świata.

Zobacz wideo Lewandowski, Szczęsny i polscy kibice. Biało-czerwone szaleństwo w Cardiff

NeymarNeymar śpiewa i zachęca do głosowania na prezydenta Brazylii. "Bolsonaro"

"L'Equipe" wziął pod lupę Leo Messiego i jego samolotowe rejsy. Z wyliczeń prestiżowego francuskiego dziennika wynika, że w ciągu trzech miesięcy loty Argentyńczyka emitują tyle dwutlenku węgla, co przeciętny Francuz przez - uwaga - 150 lat. Są nawet podane szczegóły. Podróże Messiego wyemitowały do atmosfery ponad 1500 ton dwutlenku węgla.

Skąd pomysł, aby sprawdzić akurat Messiego? Pewnie dlatego, że kilka tygodni temu już wybuchła afera w Paryżu na ten temat.

Afera z Mbappe i Galtierem

Na początku września PSG grało na wyjeździe z Nantes. Obie miejscowości dzieli około 400 kilometrów, które można pokonać dzięki szybkiemu, dwugodzinnemu połączeniu pociągiem TGV. Jeden z dziennikarzy zagaił Kyliana Mbappe i Christophe'a Galtiera, dlaczego wybrali samolot, skoro to znacznie mniej ekologiczne rozwiązanie.

Jaka była reakcja piłkarza i trenera? Mbappe wybuchnął śmiechem, natomiast Galtier wspomniał o "piaskowym jachcie".

- Dzisiejszego ranka rozmawialiśmy o tym z firmą, która organizuje nasze wyjazdy i przy następnych okazjach rozważamy przemieszczanie się na jachtach piaskowych - ironicznie odpowiedział trener PSG.  Mbappe chwilę później ponownie został zapytany o tę kwestię. W odpowiedzi przyznał, że nie ma zdania na ten temat, jednocześnie cały czas śmiejąc się z pierwszego pytania dziennikarza.

We Francji zachowanie pracowników PSG zostało mocno skrytykowane. Nie dość, że zlekceważyli dziennikarza, to w dodatku wykazali się dużą ignorancją. Trener PSG jednak się zreflektował.

- Martwią mnie problemy klimatyczne i los naszej planety. Uwierzcie mi, wiem, jaka ciąży na nas odpowiedzialność. To był po prostu żart. Żart w złym czasie, co świadczy o złym guście, więc tego żałuję - mówił Galtier po wygraniu 2:1 z Juventusem w Lidze Mistrzów

Więcej o: