Przed rokiem Leo Messi był bohaterem sensacyjnego transferu. Po wielu latach odszedł z FC Barcelony i przeniósł się do PSG, z którym podpisał dwuletni kontrakt. W pierwszym sezonie w stolicy Francji Argentyńczyk nie zachwycał tak, jak przyzwyczaił do tego w poprzednich sezonach, jednak i tak był bardzo ważną postacią w drużynie Mauricio Pochettino.
Choć od jego przenosin do PSG nie minęło zbyt wiele czasu, często mówiło się o rzekomej chęci odejścia Messiego z klubu. Traktowano to jednak jak dotąd tylko w kategoriach spekulacji. Z drugiej strony, nikt też nie mógł się spodziewać, że rok wcześniej Argentyńczyk odejdzie z Barcelony. Pojawiało się zatem sporo znaków zapytania.
Najnowsze informacje na temat przyszłości Argentyńczyka przekazał dziennik "Marca". Władze PSG mają być zdeterminowane, aby zaoferować Messiemu nowy kontrakt, który pozwoliłby mu zostać w klubie na kolejny rok. Po przedłużeniu umowy z Kylianem Mbappe cel ten ma być obecnie najważniejszym do zrealizowania.
Więcej treści sportowych znajdziesz też na Gazeta.pl
Jeśli chodzi o decyzję Messiego, zdaniem hiszpańskich dziennikarzy, póki co jest za wcześnie, aby wyciągać daleko idące wnioski. Oferta rzekomo jest dość "świeżą sprawą" i trudno określić, jak Argentyńczyk się na nią zapatruje.
"Marca" twierdzi, że Messi może poczekać z decyzją do zakończenia mistrzostw świata w Katarze. Tegoroczny mundial ma pokazać, w jakiej będzie on formie psychicznej i fizycznej, a zdaniem dziennikarzy będzie to kluczowy czynnik, który może zadecydować o ewentualnym przyjęciu oferty nowej umowy. Władze PSG wierzą, że po pierwszym roku adaptacji, w drugim sezonie Leo Messi zaprezentuje swoje najlepsze oblicze. Nie będzie jednak o to łatwo - poza mistrzostwami świata, klub ze stolicy Francji w końcu będzie chciał odnieść sukces w Lidze Mistrzów.
Pierwszy sezon Argentyńczyka w Paryżu został w sporym stopniu naznaczony konsekwencjami zakażenia koronawirusem. Messi musiał uporać się z wariantem Delta, a następnie z chorobą płuc, która opóźniła jego powrót do gry. W efekcie w okresie od 23 stycznia do 13 marca rozegrał tylko 10 meczów we wszystkich rozgrywkach. Łącznie wystąpił w 34 spotkaniach, w których strzelił 11 goli i zanotował 15 asyst.