Oficjalnie: Mbappe zostaje w PSG. Wściekli Hiszpanie składają pozew: To skandal

To już oficjalne! Kylian Mbappe przedłużył kontrakt z PSG. Francuz związał się z zespołem mistrzów Francji trzyletnią umową, obowiązującą do końca czerwca 2025 roku. Tę wiadomość nie najlepiej przyjęły władze hiszpańskiej LaLigi.

Od dłuższego czasu informacje mediów na temat przyszłości Kyliana Mbappe przypominały wahadło. Raz 23-letni Francuz był już praktycznie pewny transferu do Realu Madryt, innym razem z kolei miał zdecydować się na pozostanie w Paris Saint-Germain. W sobotę wszystko oficjalnie stało się jasne!

Zobacz wideo Lech Poznań może stracić kluczowych piłkarzy przed LM. "Po takim sezonie stali się atrakcyjni"

PSG w sobotę wieczorem oficjalnie poinformował, że Kylian Mbappe przedłużył kontrakt z zespołem mistrzów Francji. Francuz podpisał kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2025 roku.

- Jestem naprawdę szczęśliwy, że mogę kontynuować przygodę w PSG. Zostać w Paryżu, moim mieście. Mam nadzieję, że nadal będę robił z wami to, co robię... i wspólnie będziemy zdobywać tytuły. Wielkie dzięki - przekazał Mbappe po podpisaniu kontraktu.

- Jestem dumny, mogąc przekazać wam piękną wiadomość: Kylian Mbappe podpisał kontrakt z PSG do czerwca 2025 roku - przekazał z kolei Nasser Al Khelaifi, prezes PSG.

Real Madryt miał podpisać z Mbappe sześcioletni kontrakt o bardzo wysokiej pensji. Miała wynosić około 50 milionów euro rocznie, a dodatkowo Mbappe za sam podpis miał zgarnąć 130 milionów euro. Na Santiago Bernabeu byli w pełni przekonani, że uda im się pozyskać gwiazdę PSG i reprezentacji Francji oraz uczynić ją twarzą nowego projektu Realu Madryt na nowym stadionie.

Sam Mbappe i jego otoczenie byli naciskani nawet przez polityków z Francji i Kataru, a do tego od samego PSG otrzymali wszystko, czego sobie zażyczyli, z jeszcze lepszą ofertą kontraktu niż ta, którą przygotował Francuzowi Florentino Perez. I teraz wszystko wskazuje na to, że to Paris Saint-Germain będzie świętowało w ten weekend zatrzymanie swojej największej gwiazdy, co potwierdził także Fabrizio Romano.

Hiszpanie składają pozew

Władze LaLigi na niedługo przed oficjalnym ogłoszeniem o przedłużeniu umowy przez Mbappe wydały komunikat, w którym uznały za "skandal" to, że "klub, który wydaje 650 mln euro i notuje 700 mln euro strat w dwa lata, może przedłużyć umowę z Mbappe". Z tego względu złożyły skargę do UEFA. - Tego typu umowy zagrażają ekonomicznej stabilności europejskiej piłki nożnej. Narażają tysiące posad i atakują podstawy sportu - piszą w oświadczeniu. 

LaLiga zwróciła także uwagę, że już składała pozwy przeciwko PSG za nieprzestrzeganie Finansowego Fair Play, a UEFA nakładała sankcje na francuski klub. Sportowy Sąd Arbitrażowy (CAS) zdaniem LaLigi podejmował "dziwaczne decyzje" i je uchylał.

- LaLiga i wiele europejskich federacji miało nadzieję, że prezes PSG Nasser Al-Khelafi po wejściu do organów zarządzających europejską piłką, tj. Komitet Wykonawczy UEFA czy Europejski Związek Klubów (ECA), powstrzyma się tego typu praktyk, wiedząc, że powodują poważne szkody, ale było odwrotnie. PSG zakłada niemożliwą inwestycję, widząc, że ma niedopuszczalne płace i duże straty finansowe w poprzednich sezonach, czym narusza przepisy UEFA i francuskiej kontroli gospodarczej - podkreśliła hiszpańska federacja w swoim oświadczeniu.

- Tego rodzaju zachowanie Al-Khelaifiego, prezesa PSG, członka Komitetu Wykonawczego UEFA i prezesa ECA, zagraża europejskiej piłce na takim samym poziomie, jak europejska Superliga - zakończono oświadczenie.

Więcej o: