Marcin Bułka trafił do klubu z Nicei na zasadzie rocznego wypożyczenia z Paris Saint-Germain. Młodzieżowy reprezentant Polski nie ma zbyt wielkich szans na grę w Ligue 1, ale otrzymuje szanse w Pucharze Francji. Bułka ma już na rozkładzie wspomniane PSG czy Olympique Marsylię. "W rzutach karnych został bohaterem", "zapewnił swojej drużynie awans" - pisały francuskie media po wyeliminowaniu PSG.
Christophe Galtier, trener OGC Nice zdradził na konferencji prasowej, że Marcin Bułka zagra w finale Pucharu Francji przeciwko FC Nantes. - To był trudny wybór, bo Walter Benitez jest w piątce najlepszych bramkarzy Ligue 1. Powiedziałem mu, że musi nas poprowadzić na podium Ligue 1. Chcę, żeby to Marcin w pełni przeżył tę przygodę w Pucharze Francji - stwierdził szkoleniowiec. Tym samym Marcin Bułka zagra komplet meczów w krajowym pucharze. W czterech spotkaniach Polak puścił tylko jedną bramkę.
"Ta decyzja została ogłoszona bramkarzom w połowie tygodnia, czyli zdecydowanie wcześniej niż zwykle, ale wyciekała do mediów od kilku dni. Występy Bułki mogą być interpretowane jako oznaka pewności siebie, wiedząc, że 22-latek chce zostać bramkarzem numer jeden. Czas pokazać, że jest w dobrej formie" - pisze dziennik "L'Equipe", który jednocześnie informuje, że OGC Nice skorzysta z opcji wykupu Marcina Bułki za dwa miliony euro.
Finał Pucharu Francji pomiędzy OGC Nice a FC Nantes odbędzie się w sobotę 7 maja o godzinie 21:00. Poza wygraną w krajowym pucharze zespół prowadzony przez Christophe'a Galtiera walczy o awans do Ligi Mistrzów. Klub z Nicei na trzy kolejki przed końcem sezonu zajmuje piąte miejsce z 60 punktami i traci pięć punktów do Olympique Marsylii.