Hatem Ben Arfa na wylocie z klubu. Znów narozrabiał. "Incydent w szatni"

Słyszysz Hatem Ber Arfa, myslisz piękne gole lub kłopoty. Tym razem chodzi o to drugie. Jak donosi RMC Sport, 35-letni Francuz w wyniku swojego zachowania może opuścić Lille jeszcze przed końcem sezonu.

Hatem Ben Arfa wychował się w ubogich przedmieściach Paryża, w rodzinie imigrantów z Tunezji. Ofensywny pomocnik szybko został wychwycony przez skautów Lyonu. I od razu wiązano z nim wielkie nadzieje. - Ma w sobie coś szczególnego. Kocha futbol i czerpie z piłki wielką radość, ale nie boi się też ciężkiej pracy. Ma wszystko, aby zrobić wielką karierę - mówił o nim Gerard Houlier, legendarny trener. Przyszłość pokazała, jak bardzo się pomylił.

Neymar jednak zostanie w PSG? Nikt nie chce gwiazdoraNeymar jednak zostanie w PSG? Nikt nie chce gwiazdora

Talentu piłkarzowi akurat odmówić nie można. To jeden z najbardziej efektownie grających zawodników na świecie. Niesamowita technika, widowiskowy drybling i wręcz bezczelna pewność siebie sprawiały, że potrafił czarować na boisku, jak mało kto.

 

Wielkiej kariery jednak nie zrobił, bo miał dar do wpędzania się w kłopoty. A to powiedział o dwa słowa za dużo, a to się z kimś pokłócił, a to zabrakło mu profesjonalizmu poza boiskiem, a to znowu przytrafiła mu się jakaś kontuzja.

- Popełniłem wiele błędów. Zrobiłem kilka okropnych rzeczy. Denerwowałem ludzi arogancją, którą zawodziłem wszystkich wokół. Nie uznawałem żadnych autorytetów. Wciąż nie lubię siadać na ławce, ale nie szukam już zwarcia z trenerem, bo wiem, że nie mogę wygrać. Podporządkowuję się, choć na boisku nie zapominam o własnej filozofii żywiołowej gry, którą jest zabawa z piłką - kiedyś powiedział Ben Arfa. Ale słowa nie dotrzymał, o czym świadczy ostatnia afera.

Kylian MbappeNowa propozycja PSG dla Mbappe. Kwoty zwalają z nóg

Ben Arfa znowu w tarapatach

W lipcu wygasła jego roczna umowa z Bordeaux. Do stycznia nie mógł znaleźć klubu, więc dopiero zimą związał się kilkumiesięcznym kontraktem z Lille. Już wiadomo, że go nie wypełni.

Jak donosi RMC Sport, Ben Arfa został zawieszony przez Lille, po ostrej sprzeczce z trenerem Jocelynem Gourvennekiem, do której miało dojść po remisie z Bordeaux. Portal donosi, że Francuz może nawet wylecieć z klubu.

35-latek, którego kontrakt zostanie prawdopodobnie rozwiązany w przyszłym tygodniu, musiał mocno zdenerwować trenera. Szczegółów nie znamy, ale podobno ostro skrytykował taktyczne pomysły trenera. Mało tego. Miał też pokłócić się w szatni z obrońcą Tiago Djalo, wypominając mu złe zagrania. 

- Incydent w szatni? Zachował się niewłaściwie po meczu. Nigdy czegoś takiego nie widziałem, a jestem trenerem w profesjonalnej od blisko 15 lat - oświadczył szkoleniowiec Lille.

Ben Arfa nie pozostał dłużny i zamieścił na Instagramie post, w którym obraził Gourvenneca i prezesa klubu Oliviera Létanga. - To najbardziej szaleni ludzie, jakich znam, a mi zarzucają niekompetencję - stwierdził 35-latek na filmiku.

W trakcie długiej kariery 15-krotny reprezentant Francji zwiedził takie kluby, jak m.in. Lyon, PSG, Newcastle, Hull City, Nice, Marsylia czy Real Valladolid.

Więcej o: