Wściekłość w PSG eskaluje. "Piep...ć matkę Leo i Nassera"

Kibice Paris Saint Germain wciąż są wściekli na piłkarzy i prezesa klubu. Stadion Parc des Prince padł ofiarą wandali.

Kibice Paris Saint Germain szybko nie przebaczają. Fani wicemistrza Francji wygwizdali swoich piłkarzy podczas niedzielnego starcia z Bordeaux. Po 24 minutach PSG prowadziło 1:0 po golu Kyliana Mbappe. To nie tylko jedyny piłkarz PSG, do którego nie można mieć pretensji po środowym meczu z Realem (1:3), ale także jedyny, który podczas wyczytywania nazwisk przez spikera, otrzymał duże brawa.

Do siatki trafili też Neymar i Leandro Paredes, ale wielkiego świętowania nie było. Kac po odpadnięciu z Ligi Mistrzów wciąż trwa. Podczas niedzielnego spotkania, gdy tylko Leo MessiNeymar byli przy piłce, to na Parc des Princes słychać było jedynie przeraźliwe gwizdy. Okazało się, że po meczu też było gorąco.

Zobacz wideo Michniewicz dotrzymał słowa. Wielki nieobecny reprezentacji Polski [SPORT.PL LIVE #16]

France Soccer Champions LeagueSensacyjny transfer Leo Messiego? Ojciec piłkarza rozpoczął rozmowy

Niektórym kibicom nie wystarczyły same gwizdy, więc wzięli w ręce markery i spreje, by pomazać jedną ze ścian stadionu. "Piep...ć matkę Leo i Nassera", "Paryż nigdy nie będzie Kataru", "PSG to my" - to tylko część haseł, które pojawiły się na obiekcie.

Warto dodać, że Nasser Al-Khelaifi nie zrobił dobrej reklamy klubowi po porażce z Realem. Prezes PSG wpadł w szał. Podobno Katarczyk zszedł do podziemi Santiago Bernabeu, gdzie znajduje się m.in. pokój sędziów i miał zacząć krzyczeć oraz uderzać pięściami w napotkane przedmioty. "Zabiję cię" - miał usłyszeć jeden z pracowników Realu, gdy Al-Khelaifi szukał sędziego. Teraz jego sprawą zajmie się komisja dyscyplinarna UEFA.

"Rozumiemy rozczarowanie i frustrację. Wszyscy przeżywamy to razem, jako drużyna. Mamy obowiązek wziąć odpowiedzialność za to, co się stało. Dzielimy to rozczarowanie z kibicami" - mówił po meczu trener Mauricio Pochettino.

APTOPIX France Soccer League OneArkadiusz Milik znów na okładce "L'Equipe". Francuzi zachwyceni grą Polaka

Dzięki wygranej 3:0, PSG umocniło się na pozycji lidera Ligue 1 i ma 65 punktów, czyli o 15 więcej niż druga Marsylia.

Letnia rewolucja w PSG

PSG miało walczyć o triumf w Lidze Mistrzów, ale odpadło już w 1/8 finału. I znowu przegrało w zawstydzającym stylu. Zespół Mauricio Pochettino nie dał rady, mimo że pierwszy mecz wygrał 1:0, a w rewanżu do przerwy prowadził 1:0. O awansie Realu zdecydował jednak hat-trick Karima Benzemy.

"PSG pozwoliło sobie wydrzeć niemal pewny awans. To kolejna hiszpańska katastrofa dla klubu, który pięć lat temu odpadł z Barceloną po porażce 1:6 w rewanżu. Ta drużyna kolejny raz padła też pod względem mentalnym" - czytamy w "L'Equipe".

To będzie gorące lato w Paryżu. Z Paris Saint Germain mogą odejść nie tylko najważniejsi piłkarze, ale też trener oraz działacze. Władze PSG mają już wymarzonego kandydata na następcę Mauricio Pochettino. Władze PSG chcą, by do stolicy Francji zawitał duet Zinedine Zidane i Arsene Wenger. Zizou, który z Realem Madryt wygrał trzy Ligi Mistrzów z rzędu i dwa mistrzostwa Hiszpanii, miałby zostać trenerem, a Wenger miałby zarządzać pionem sportowym.

Więcej o nadchodzących zmianach przeczytasz TU.

Więcej o: