Jaka przyszłość Pochettino w PSG? Leonardo zabrał głos

Odpadnięcie PSG z Ligi Mistrzów sprawiło, że ponownie zaczęło robić się głośno w kwestii przyszłości Mauricio Pochettino. Francuskie media uważają, że porażka z Realem Madryt może sprawić, że Argentyńczyk pożegna się z klubem. Do sprawy odniósł się już dyrektor sportowy Leonardo.

Przez 150 minut dwumeczu w 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt ekipa ze stolicy Francji miała sporą przewagę. Ostatnie pół godziny rewanżowego spotkania wszystko jednak odwróciło. Ostatecznie "Królewscy" po hat-tricku Karima Benzemy wygrali 3:1 i zapewnili sobie awans do ćwierćfinału rozgrywek.

Zobacz wideo "Jeżeli PSG nie wygra Ligi Mistrzów, to stanie się jeszcze większym memem, niż było"

Karim BenzemaTa oni zdecydowali o zwycięstwie Realu. Bez nich Benzema nie zostałby bohaterem

Wątpliwości co do przyszłości Pochettino

Porażka w takim stylu sprawiła, że ponownie pojawiły się wątpliwości na temat przyszłości Mauricio Pochettino. Sukces w Lidze Mistrzów był najważniejszym celem, który postawiono przed Argentyńczykiem w momencie podpisywania przez niego kontraktu. Pożegnanie się z rozgrywkami już w 1/8 finału może być dla niego gwoździem do trumny.

Co więcej, w ostatnich tygodniach spekulowano, że pozycja Pochettino została nadszarpnięta przez pojawienie się pogłosek łączących go z objęciem Manchesteru United. Już teraz wiadomo, że po sezonie "Czerwone Diabły" będą szukały nowego trenera, który zastąpi Ralfa Rangnicka. Argentyńczyk jest jednym z faworytów.

Leonardo uspokaja Pochettino

Póki co jednak Pochettino nie musi się martwić o najbliższą przyszłość - tak przynajmniej wynika ze słów Leonardo. - Nie wolno nam wszystkiego przekreślać. Zanim zaczniemy się zastanawiać, co dalej, musimy być zjednoczeni. Pochettino dalej jest częścią projektu klubu na ten sezon. Teraz nie będziemy myśleć o jego przyszłości - zapewnił dyrektor sportowy PSG.

Chelsea - LilleNa Ligę Mistrzów autobusem. Chelsea w tarapatach po sankcjach dla Abramowicza

Leonardo pozytywnie wypowiedział się na temat pracy sędziów w środowym spotkaniu. Kontrastuje to z zachowaniem prezesa Nassera Al-Khelaifiego, który awanturował się do tego stopnia, że niezbędna była interwencja policji.

Więcej o: