Mbappe podjął decyzję ws. przyszłości i zamilkł. Ale media już wiedzą

Nie pomoże ani kosmiczna oferta PSG, ani nawet interwencja prezydenta Francji. Portal Goal.com jest przekonany, że Kylian Mbappe trafi do Realu i zdradza, kiedy kibice się o tym oficjalnie dowiedzą.

Już w sierpniu ubiegłego roku Kylian Mbappe był o krok od Realu Madryt. Paris Saint Germain odrzuciło jednak ofertę wynoszącą 180 milionów euro. Ale choć od tamtych wydarzeń minęło pół roku, to temat wciąż jest gorący. Tym bardziej że Real rywalizuje z PSG w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Przed spotkaniem w Paryżu Francuz został spytany o przyszłość. - Skupiam się na wygranej z Realem. Postaram się zrobić różnicę. Potem zobaczymy, co się wydarzy - usłyszeli dziennikarze. I jak zapowiedział, tak zrobił. To po jego golu PSG wygrało 1:0.

Zobacz wideo Brzęczkiem straszono trenerów w Wiśle. Władze Wisły kupiły kibiców kimś innym

PSG wciąż wierzy, że zatrzyma napastnika. "The Independent" pisał kilka dni temu, że wicemistrzowie Francji są w stanie zaoferować mu najwyższy kontrakt w historii futbolu. Miałby zarabiać znacznie więcej niż 600 tys. euro tygodniowo, o czym wcześniej spekulowano. Nowa kwota miałaby być bliższa milionowi euro!

Piłkarz Manchesteru United wybiera reprezentację. Ma trzy opcjePiłkarz Manchesteru United wybiera reprezentację. Ma trzy opcje

Nawet prezydent Francji pomaga przy negocjacjach z Mbappe

Z kolei "El Mundo" dodaje, że w sprawę kontraktu napastnika zaangażował się nawet prezydent Francji, Emmanuel Macron. "Interweniował też jeden z jego poprzedników, Nicolas Sarkozy" - czytamy w artykule. Politycy zainterweniowali nie bez powodu. "Za tymi posunięciami kryje się siła i wpływy Kataru" - czytamy. Wszystko jednak wskazuje, że nawet takie starania nie odmienią już sytuacji. Portal Goal.com i Spox.com nie mają wątpliwości: Mbappe trafi do Realu latem na zasadzie wolnego transferu.

Tymoteusz Puchacz"Niezastąpiony". Reprezentant Polski zachwyca. Same superlatywy

"Real jest przekonany, że Mbappe zostanie ich nową gwiazdą. Królewscy planują to ogłosić dopiero po zakończeniu sezonu, aby uniknąć zakłóceń w pracy Carlo Ancelottiego, którego zespół walczy na kilku frontach" - czytamy na Goal.com.

Więcej o: