Ludovic Obraniak zabrał głos ws. Milika. "Ciśnie mi się na usta jedno słowo"

Wygląda to naprawdę przedziwnie. W zasadzie ciśnie mi się na usta jedno słowo - mówi w rozmowie z WP Sportowe Fakty były reprezentant Polski Ludovic Obraniak. Nie może on zrozumieć, dlaczego trener Olympique'u Marsylia nie stawia na Arkadiusza Milika.

Arkadiusz Milik potwierdza, że jego forma rośnie. Tydzień temu zdobył hat-tricka z Angers, a jego Marsylia wygrała 5:2. Tym razem Polak wszedł na ostatnie 15 minut i zapewnił zwycięstwo 2:1 z Metz po cudownej przewrotce w końcówce. Francuzi piszą, że to poważny kandydat do trafienia sezonu.

Zobacz wideo Arkadiusz Milik fanem golfa? Trafił!

Jorge Sampaoli odpowiada MilikowiTrener Marsylii skontrował Arkadiusza Milika: Nie wiem, czego nie rozumie

Problemem są jednak relacje Milika i trenera Marsylii Jorge Sampaolego. Reprezentant Polski po meczu dostał pytanie od dziennikarza o to, jak napastnik zareagował na fakt, że - po strzeleniu hat-tricka - nie rozpoczął kolejnego meczu w wyjściowym składzie. - (...) [kilka sekund pauzy] Są pewne rzeczy, których nie rozumiem, ale wykonuję swoją pracę. I tyle - odpowiedział z grymasem na twarzy.

Sampaoli nie pozostał dłużny. - Nie umiem wyjaśnić tego, czego on nie rozumie. Jestem bardzo zadowolony z tego, co dał drużynie. To był wyjątkowy gol strzelony przez piłkarza o bardzo wysokiej jakości. Takich jak on nazywam "absolutnymi piłkarzami". Mają oni zdolność decydowania o losach meczów, zwłaszcza, gdy mają tak mało miejsca w polu karnym. Cieszę się, że mam go w zespole, jednak liczy się przede wszystkim klub, a nie konkretny zawodnik - na konferencji prasowej powiedział Jorge Sampaoli.

Obraniak zgadza się z Milikiem. "Wygląda to przedziwnie"

Po stronie Milika w rozmowie z WP Sportowe Fakty opowiedział się były reprezentant Polski Ludovic Obraniak. - Wygląda to naprawdę przedziwnie. W zasadzie ciśnie mi się na usta jedno słowo - "nieporozumienie". Tym bardziej jeśli weźmie się pod uwagę jak długo Olympique Marsylia czekał na świetnego napastnika. To już będzie dziesięć lat. I jak w końcu taki się w klubie pojawił, to... OM nie potrafi go odpowiednio wykorzystać. Paradoks – mówi były kadrowicz.

Arkadiusz MilikFrancuzi rozpływają się nad golem Arkadiusza Milika. "Bramka sezonu"

- Prawdą jest, że styl gry jaki lubi Sampaoli preferuje bardziej takich graczy jak Dimitri Payet czy Cengiz Under. OM Sampaoliego ma grać często piłką, w sposób, który niekoniecznie sprawi, że "dziewiątka" dobrze się w nim odnajdzie. Ale w sumie to nie powinno tak wyglądać. Według mnie to Sampaoli powinien się przystosować do tego jak gra Milik, a nie odwrotnie. To co powiedziałem: Marsylia bardzo długo czekała na klasowego napastnika, a jak już go ma, to nie wykorzystuje w pełni jego potencjału – analizuje Obraniak.

Więcej treści sportowych znajdziesz również na Gazeta.pl

Czy Milikowi zaszkodzi to, że otwarcie powiedział, że nie podoba mu się jego sytuacja w zespole? Obraniak twierdzi, że rozumie polskiego napastnika i jest to szansa na to, żeby coś się w końcu zmieniło. - I tak długo wytrzymywał. Od początku ery Sampaoliego nie było mu łatwo, ale nie narzekał. A że teraz coś zasugerował? I bardzo dobrze. Bo nikt tego nie rozumie. Chodzi o to, o czym mówiłem wyżej. Masz świetnego napastnika, na którego czekałeś latami, a nie potrafisz go należycie wykorzystać. No coś tu jest nie tak.

Dla Arkadiusza Milika bramka z Metz to już 5. gol strzelony w tym sezonie Ligue 1. Ale łącznie w tym sezonie zdobył 14 bramek w 23 meczach, choć na boisku przebywał przez zaledwie 1458 minut. 

Arkadiusz MilikMilik długo się zastanawiał, jak odpowiedzieć na pytanie po strzelonym golu. W końcu wypalił

Dzięki niedzielnemu zwycięstwu ekipa Jorge Sampaolego ma 46 pkt po 24 kolejkach (do końca zostało 14 kolejek). Szanse na mistrzostwo są iluzoryczne (PSG ma już 59 pkt), ale drugie miejsce daje bezpośredni awans do LM. Za plecami OM znajdują się Nice (42 pkt) oraz Strasbourg (41 pkt). Marsylia kolejny mecz rozegra w czwartek w Lidze Konferencji. Rywalem będzie Karabach.

Więcej o: